Afera [felieton]

Afera [felieton]

Z błękitnego obłoku majowego nieba zeszła do mnie ona, niby nimfa, eteryczna niewiasta przyobleczona w drogę mleczną. Zza konstelacji gwiazd i przepastnych otchłani czarnych dziur ujrzałem usta, skreślone tchnieniem woli najwyższego artysty. Wypowiedziały: Chodź! Z mgły podświadomości wyłoniły się dłonie. Poczułem siłę giganta, gdy schwytała me nadgarstki. Chciała odczytać los za pomocą chiromancji. Mgnienie oka wystarczyło, bym poczuł na ramieniu uścisk opancerzonej rękawicy, mieniącej się złotem w mroku niczym na tryptyku Hansa Memlinga.  Przebudzony znalazłem na swej pościeli pawie pióro.

Więcej na Swoją drogą.

Zagłosuj!

33 punkty
Fajne Nie lubię

Razem głósów: 6

Afera [felieton] REKLAMA

Fajne: 6

Procent fajnych głosów: 100.000000%

Słabe: 0

Procent słabych głosów: 0.000000%

Ten wpis został dodany przez jednego z czytelników lub redakcję. U nas każdy może dodać coś od siebie:) Dodaj swój własny wpis!

Dołącz do naszego kanału nadawczego, by nie przegapić kolejnych informacji z naszego regionu!

REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA