W Cieszynie wrze. Zamykanie przedszkoli i drastyczne podwyżki. Czy to koniec edukacji publicznej, jaką znamy?

W Cieszynie wrze. Zamykanie przedszkoli i drastyczne podwyżki. Czy to koniec edukacji publicznej, jaką znamy?

Styczeń w cieszyńskim ratuszu przyniósł sesję, która zamiast konstruktywnego planowania, obnażyła stare problemy: brak przepływu informacji, spychanie odpowiedzialności i narastający kryzys w miejskich kadrach. Choć radny Jakub Skałka podsumował spotkanie w dość stonowany sposób, między wierszami widać obraz miasta borykającego się z brakiem spójnej wizji.

Poniżej kluczowe punkty, które budzą największe wątpliwości po obradach z 28 stycznia 2026 roku.

Budżetowa partyzantka i stare błędy

Najbardziej uderzającym momentem była dyskusja nad zmianami w budżecie. Radny Krzysztof Pszczółka zwrócił uwagę, że radni dostają informacje o przesunięciach finansowych zbyt późno. Trudno mówić o rzetelnej kontroli publicznych pieniędzy, gdy decyzje podejmuje się w pośpiechu, a dokumenty trafiają na stół w ostatniej chwili.

Szczególną uwagę zwracają wydatki, które są efektem dawnych zaniedbań:

  • Odszkodowanie za ul. Schodową – miasto musi płacić za zalanie mieszkań sprzed kilkunastu lat. To bolesne przypomnienie, że błędy urzędnicze mają długi termin ważności i prędzej czy później uderzają w kieszeń podatnika.
  • Zwrot dotacji wojewodzie – kwota prawie 11 tys. zł może nie jest ogromna, ale fakt, że sprawa została określona jako „niejasna”, budzi niepokój o jakość zarządzania środkami zewnętrznymi.

Proceduralne uniki zamiast dialogu

Sesja pokazała też taktykę polegającą na przekazywaniu petycji mieszkańców „na ręce burmistrza” zamiast realnego procedowania ich przez Radę Miejską. Przykład petycji dotyczącej zarządzania zielenią jest tu symptomatyczny.

Mieszkanka składająca wniosek nazwała to wprost proceduralnym unikiem. Jeśli 10 radnych wstrzymuje się od głosu, dając sygnał, że petycja jest zasadna, a mimo to zostaje przekazana organowi wykonawczemu, to wygląda to jak kryzys decyzyjny. Radni, zamiast brać odpowiedzialność za kierunki rozwoju miasta, oddają pole urzędnikom.

Finansowy ping-pong: płace i przedszkola

Największy zgrzyt pojawił się przy temacie płac w jednostkach miejskich. Pismo „Solidarności” nie pozostawia złudzeń: w Cieszynie pracuje się za mało atrakcyjne stawki, co skutkuje dużą rotacją i pustymi wakatami.

Reakcja burmistrz Gabrieli Staszkiewicz, która stwierdziła, że „byłaby wdzięczna, gdyby radni znaleźli środki na podwyżki”, brzmi jak klasyczne odbicie piłeczki. Radna Joanna Buzek skontrowała, że to władza wykonawcza konstruuje budżet i proponuje rozwiązania płacowe. Przerzucanie odpowiedzialności za fatalną sytuację kadrową jest czytelnym sygnałem dla pracowników: na szybką poprawę raczej nie ma co liczyć.

Kryzys wisi też nad edukacją:

ProblemPrzyczyna / skutek
Puste przedszkolaSpadek zainteresowania placówkami publicznymi.
Koszty stałeWzrost kosztów utrzymania o ok. 13%.
Drenaż budżetuKonieczność opłacania ok. 75% kosztów dzieci w przedszkolach prywatnych.

Zapowiedź „nieuniknionej redukcji sieci przedszkoli” to eufemizm, który w praktyce oznacza zamykanie oddziałów i nerwową układankę dla rodziców.

Co przyjęto w zmianach WPF i co to oznacza dla mieszkańców?

WPF, czyli Wieloletnia Prognoza Finansowa, to plan finansów miasta rozpisany na lata (tu: 2026-2041). W skrócie mówi:

  • ile miasto zakłada dochodów i wydatków w kolejnych latach,
  • jaki ma być dług i jak będzie spłacany,
  • jakie duże zadania (inwestycje i programy) miasto „rezerwuje” na przyszłe lata.

WPF w 60 sekund – co zmieniono i po co?

WPF to wieloletni plan finansów miasta. Na sesji zaktualizowano go, żeby dopiąć zmiany w budżecie na 2026 rok.

W Cieszynie wrze. Zamykanie przedszkoli i drastyczne podwyżki. Czy to koniec edukacji publicznej, jaką znamy? REKLAMA
  • Miasto przesunęło akcent na „pieniądze inwestycyjne” – dochody majątkowe wzrosły, a bieżące spadły.
  • Wydatki poszły w górę zarówno na codzienne funkcjonowanie, jak i na inwestycje.
  • Deficyt w 2026 roku został zwiększony, czyli plan jest taki: wydamy więcej, niż wyniesie roczny dochód.
  • Brakujące pieniądze miasto ma w dużej mierze pokryć z niewykorzystanych środków z projektów unijnych z 2025 roku (to środki już posiadane, ale przypisane do konkretnych zadań).
  • Skorygowano też listę wieloletnich przedsięwzięć – m.in. przy projektach edukacyjnych oraz inwestycjach typu kanalizacja i modernizacja placów zabaw.

Deficyt rośnie – miasto planuje wydać więcej niż zarobi

Już na pierwszej sesji Rady Miejskiej w 2026 r. zwiększono deficyt o 899 718,18 zł.

To brzmi brzmi groźnie, więc trzeba wskazać, skąd wziąć brakujące pieniądze.

Skąd miasto weźmie pieniądze na „dziurę” w 2026?

W uzasadnieniu wskazano, że do sfinansowania deficytu miasto planuje użyć m.in. niewykorzystanych środków z projektów unijnych, które wpłynęły jeszcze w 2025 r. i na koniec roku znajdowały się na wydzielonych rachunkach. Łącznie to 1 025 196,87 zł.

W Cieszynie wrze. Zamykanie przedszkoli i drastyczne podwyżki. Czy to koniec edukacji publicznej, jaką znamy? REKLAMA

Wymienione projekty w których nie udało się wykorzystać środków z UE tak jak to wcześniej planowano to m.in.:

  • „Edukacja cieszy”
  • „Równe szanse w cieszyńskich szkołach!”
  • „Projekt Programu Erasmus+ – Unity in Diversity Empathy and Equality in Education for Refugee Children – Polska” 5-d_wpf_objasnienia_autopoprawk…

Dodatkowo zmniejszono plan pożyczek o 125 478,69 zł.

W praktyce: miasto nie mówi „bierzemy nowy kredyt na wszystko”, tylko w dużej mierze opiera się na środkach już posiadanych (z dotacji) – ale te pieniądze są związane z konkretnymi projektami.

5) Zmieniono też listę wieloletnich zadań

WPF to nie tylko tabelki, ale też wykaz konkretnych przedsięwzięć, które miasto wpisuje jako „wieloletnie”. W aktualizacji wskazano m.in. korekty w projektach edukacyjnych oraz dodanie/aktualizacje inwestycji takich jak:

  • budowa kanalizacji sanitarnej w rejonie ul. Dzikiej i Sarniej,
  • modernizacja placów zabaw na terenie miasta Cieszyna.

Co z tego wynika?

Sesja nr 24 pokazała Cieszyn jako miasto „ad hoc” – takie, które łata dziury (dosłownie i w budżecie), zamiast kreować rzeczywistość. Jeśli radni nadal będą dostawać dokumenty na ostatnią chwilę, a petycje mieszkańców będą krążyć w proceduralnej próżni, zaufanie do lokalnej władzy będzie spadać szybciej niż liczba dzieci w publicznych przedszkolach.

Radosna atmosfera na koniec sesji, o której wspomniał radny Skałka, wygląda w tym kontekście jak lukier na dość gorzkim torcie problemów, które po raz kolejny odłożono na „kiedyś”.

[Napisał: Damian Macura]

Zagłosuj!

22 punkty
Fajne Nie lubię

Razem głósów: 6

Fajne: 2

Procent fajnych głosów: 33.333333%

Słabe: 4

Procent słabych głosów: 66.666667%

Dołącz do naszego kanału nadawczego, by nie przegapić kolejnych informacji z naszego regionu!

REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA