Ratusz odpowiada po naszym artykule. Ale jedno pytanie zostaje: dlaczego tych wyjaśnień zabrakło wcześniej?

Ratusz odpowiada po naszym artykule. Ale jedno pytanie zostaje: dlaczego tych wyjaśnień zabrakło wcześniej?

Miasto Cieszyn opublikowało komunikat po naszym artykule dotyczącym finansów miasta i opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej. Ratusz przekonuje, że wzrost zobowiązań wynika głównie z harmonogramu rozliczeń inwestycji, zwłaszcza przebudowy ul. Hażlaskiej, a sytuacja finansowa miasta jest stabilna. Dobrze, że taka odpowiedź się pojawiła. Ale nie zamyka ona najważniejszych pytań. Wręcz przeciwnie – pokazuje, że mieszkańcy mieli prawo je zadać.

Po publikacji naszego tekstu „Cieszyn tonie w długach, a ratusz udaje, że wszystko gra” Miasto Cieszyn odniosło się do sprawy w oficjalnym komunikacie. Pełną treść stanowiska można przeczytać na stronie Urzędu Miejskiego: „Miasto odnosi się do publikacji na temat finansów”.

Stanowisko ratusza przyjmujemy do wiadomości. Warto jednak jasno powiedzieć: nasz artykuł nie powstał na podstawie plotek, politycznych emocji ani przypadkowych komentarzy z internetu. Powstał na podstawie uchwały Regionalnej Izby Obrachunkowej w Katowicach z 28 kwietnia 2026 roku dotyczącej wykonania budżetu Miasta Cieszyna za 2025 rok.

Ratusz uspokaja. Ale RIO wcześniej wskazała problem

Miasto podkreśla, że wzrost zobowiązań niewymagalnych „nie oznacza wzrostu zadłużenia w rozumieniu finansowym”, lecz wynika z harmonogramu rozliczeń inwestycji. To ważne wyjaśnienie i warto je odnotować. Zobowiązania niewymagalne rzeczywiście nie są tym samym, co dług z kredytów czy pożyczek.

Problem polega jednak na czymś innym.

Regionalna Izba Obrachunkowa nie napisała przecież, że każde zobowiązanie niewymagalne automatycznie oznacza nowy dług. RIO zwróciła uwagę na skalę tych zobowiązań, zestawienie ich ze stanem środków na rachunkach oraz brak wyjaśnień w sprawozdaniu.

I właśnie tutaj pojawia się pytanie, którego komunikat ratusza nie unieważnia:

Jeżeli wzrost zobowiązań był normalnym, planowanym i łatwym do wyjaśnienia skutkiem harmonogramu inwestycji, dlaczego te wyjaśnienia nie znalazły się wcześniej w sprawozdaniu, skoro RIO zwróciła uwagę na ich brak?

Najpierw brak wyjaśnień, potem komunikat po publikacji

To jest sedno sprawy. Nie chodzi o to, że miasto nie może realizować dużych inwestycji. Nie chodzi też o to, że każda faktura czekająca na płatność jest dowodem kryzysu. Chodzi o przejrzystość.

Jeżeli zobowiązania wzrosły znacząco z powodu konkretnej inwestycji, mieszkańcy powinni otrzymać pełne, proste i zrozumiałe wyjaśnienie już w dokumentach budżetowych. Nie dopiero po tym, jak sprawę opisują lokalne media.

Ratusz w komunikacie tłumaczy, że wzrost zobowiązań jest związany z przebudową ul. Hażlaskiej, odbiorami technicznymi, harmonogramem płatności oraz przekazywaniem dofinansowania z Polskiego Ładu. To są konkretne informacje. Właśnie takich informacji zabrakło w publicznym przekazie wcześniej.

Dlatego mieszkańcy mogą zapytać: skoro ratusz potrafi wyjaśnić to teraz, dlaczego nie zrobił tego od razu w sposób pełny i czytelny?

„Sytuacja stabilna” to deklaracja. Mieszkańcy mają prawo pytać o liczby

Miasto zapewnia, że wszystkie zobowiązania mają pokrycie w planie finansowym na 2026 rok, a sytuacja „nie nosi znamion kryzysu finansowego”. To mocna deklaracja. Ale deklaracja nie kończy tematu.

Bo opinia RIO dotyczyła nie tylko jednego fragmentu o zobowiązaniach niewymagalnych. W naszym artykule wskazywaliśmy również na inne kwestie: ponad 100 mln zł zadłużenia miasta, tendencję wzrostową długu, spłatę zobowiązań rozłożoną aż do 2041 roku, niską nadwyżkę operacyjną oraz wątpliwości wobec prognozowanych nadwyżek w kolejnych latach.

Komunikat miasta skupia się przede wszystkim na zobowiązaniach niewymagalnych i rozliczeniach inwestycji. To ważny element, ale nie jedyny. Pytania o długoterminową kondycję finansową Cieszyna nadal pozostają aktualne.

Ratusz odpowiada po naszym artykule. Ale jedno pytanie zostaje: dlaczego tych wyjaśnień zabrakło wcześniej? REKLAMA

Pozytywna opinia, ale z zastrzeżeniami

W tej sprawie bardzo łatwo zgubić kluczowy szczegół. Opinia RIO była pozytywna, ale z zastrzeżeniami. To nie jest to samo, co czysta pochwała sposobu zarządzania finansami miasta.

Ratusz ma prawo podkreślać elementy korzystne dla siebie. Media mają jednak obowiązek patrzeć na całość dokumentu, również na fragmenty niewygodne. A mieszkańcy mają prawo wiedzieć nie tylko to, że „jest stabilnie”, ale również to, jakie ryzyka i zastrzeżenia wskazała instytucja kontrolująca finanse publiczne.

Ratusz odpowiada po naszym artykule. Ale jedno pytanie zostaje: dlaczego tych wyjaśnień zabrakło wcześniej? REKLAMA

Właśnie dlatego sprowadzanie całej sprawy do zarzutu o „sensację” jest zbyt wygodne. Jeżeli dokument RIO zawiera poważne uwagi, to ich opisanie nie jest sensacją. Jest kontrolą społeczną.

Najważniejsze pytania nadal są aktualne

Po komunikacie miasta warto zadać kilka prostych pytań:

  • Dlaczego pełne wyjaśnienia dotyczące wzrostu zobowiązań pojawiły się dopiero po publikacji medialnej?
  • Dlaczego nie zostały przedstawione wcześniej w sposób, który nie zostawiałby pola do wątpliwości?
  • Jaką część zobowiązań niewymagalnych stanowiła przebudowa ul. Hażlaskiej, a jaką inne płatności?
  • Kiedy dokładnie miasto otrzyma środki z dofinansowania i kiedy zostaną uregulowane zobowiązania?
  • Jak ratusz zamierza ograniczać zadłużenie, skoro RIO ponownie wskazuje na potrzebę takich działań?
  • Na jakich realnych założeniach oparto prognozy wyższych nadwyżek operacyjnych w kolejnych latach?

To nie są pytania złośliwe. To pytania, które powinny paść przy każdej poważnej rozmowie o finansach miasta.

Miasto odpowiedziało. Teraz czas na pełną transparentność

Fakt, że ratusz zareagował, jest ważny. Pokazuje, że temat finansów Cieszyna nie jest poboczny. Pokazuje też, że presja opinii publicznej ma sens. Gdy mieszkańcy pytają, władza musi odpowiadać.

Ale odpowiedź nie może polegać wyłącznie na uspokojeniu nastrojów. Jeżeli miasto twierdzi, że wszystko jest pod kontrolą, powinno pokazać to w sposób maksymalnie przejrzysty: konkretnymi kwotami, terminami płatności, harmonogramem wpływu dofinansowania i jasnym planem ograniczania długu.

Budżet miasta to nie są pieniądze ratusza. To pieniądze mieszkańców. Dlatego mieszkańcy mają prawo pytać nie tylko o to, czy faktury zostaną zapłacone, ale też o to, w jakim stanie finansowym Cieszyn będzie za rok, za pięć lat i za dziesięć lat.

Nie chodzi o spór z burmistrz. Chodzi o prawo mieszkańców do wiedzy

Ten temat nie powinien zostać sprowadzony do przepychanki między portalem a ratuszem. To byłoby najgorsze możliwe rozwiązanie. Sprawa jest znacznie poważniejsza.

Chodzi o to, czy mieszkańcy Cieszyna mają pełną wiedzę o finansach swojego miasta. Chodzi o to, czy trudne dane są tłumaczone od razu, czy dopiero wtedy, gdy ktoś je publicznie wyciągnie. Chodzi o to, czy radni będą zadawać konkretne pytania, czy zadowolą się ogólnym zapewnieniem, że „sytuacja jest stabilna”.

Ratusz odpowiedział. To dobrze.

Ale teraz powinien zrobić kolejny krok: pokazać mieszkańcom pełny, prosty i liczbowy obraz sytuacji. Bez ogólników. Bez PR-owych skrótów. Bez zrzucania wszystkiego na „niepotrzebną sensację”.

Bo jeżeli wszystko jest pod kontrolą, to tym bardziej nie ma powodu, by mieszkańcy musieli dopominać się o pełne wyjaśnienia dopiero po medialnej publikacji.


Źródła: komunikat Urzędu Miejskiego w Cieszynie „Miasto odnosi się do publikacji na temat finansów” oraz Uchwała Nr 4200.II.80.2026 II Składu Orzekającego Regionalnej Izby Obrachunkowej w Katowicach z dnia 28 kwietnia 2026 r.

/Damian Macura/

Zagłosuj!

23 punkty
Fajne Nie lubię

Razem głósów: 1

Fajne: 1

Procent fajnych głosów: 100.000000%

Słabe: 0

Procent słabych głosów: 0.000000%

Dołącz do naszego kanału nadawczego, by nie przegapić kolejnych informacji z naszego regionu!

REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA