W ostatnich dniach w Cieszynie wybuchła afera dotycząca wezwania do zapłaty za parkowanie na ul. Hajduka. Na początku wyglądało to jak zwykła pomyłka kontrolera. Szybko okazało się, że sprawa jest znacznie poważniejsza i dotyka fundamentów funkcjonowania Strefy Płatnego Parkowania w naszym mieście.
Na wczorajszym posiedzeniu Komisji Finansów Dyrektor MZD ogłosił, że na Hajduka można pobierać opłaty, bo… „jest na mapie”. Problem w tym, że w uchwale – czyli w jedynym obowiązującym akcie prawa – tej ulicy po prostu nie ma. A dzisiaj Miejski Zarząd Dróg potwierdził swoje stanowisko w specjalnym oświadczeniu.
Błąd w wezwaniu – MZD przyznaje, ale dalej upiera się przy opłacie…
Wczoraj (25 listopada) mieszkanka Cieszyna otrzymała wezwanie do uiszczenia opłaty dodatkowej za parkowanie na ulicy Hajduka. Problem? W dokumencie wskazano ulicę Michejdy, mimo że samochód stał na ul. Hajduka. MZD w swoim oświadczeniu potwierdził błąd, tłumacząc go „pomyłką techniczną”.
Tyle że pomyłka w dokumencie urzędowym nie jest drobiazgiem. Jeśli urząd źle wskazuje miejsce rzekomego naruszenia, to zgodnie z prawem:
-wezwanie jest wadliwe,
-nie może stanowić podstawy do nałożenia opłaty,
-powinno zostać anulowane.
To elementarna zasada odpowiedzialności organu.
MZD woli udawać, że błędu nie było…
W swoim dzisiejszym oświadczeniu Miejski Zarząd Dróg próbuje nas przekonać, że mapa (załącznik graficzny) jest ważniejsza od tekstu uchwały. To obrona karkołomna i prawnie nieskuteczna. Wyjaśnijmy więc panu dyrektorowi Wojciechowi Maciejczykowi i Mieszkańcom, dlaczego pobieranie opłat na ul. Hajduka jest w tym momencie bezprawne.
1. Tekst uchwały jest święty. W polskim systemie prawnym fundamentem aktu prawa miejscowego jest jego treść pisana (część normatywna). To tam radni decydują, co jest prawem. Załącznik graficzny pełni funkcję wyłącznie pomocniczą – ma ilustrować tekst, a nie go zastępować czy naprawiać. Jeśli w tekście uchwały widnieje zamknięty wykaz ulic, to tylko na tych ulicach można pobierać opłaty. Ulicy Hajduka w tym wykazie nie ma. Kropka.
2. Obywatel nie ma obowiązku domyślać się intencji urzędu. Obowiązek daninowy (a takim jest opłata parkingowa) musi wynikać wprost z przepisu. Kierowca ma prawo przeczytać listę ulic płatnych i jeśli nie widzi tam tej, na której stoi, to ma prawo uznać, że parkuje za darmo. Przerzucanie na mieszkańców odpowiedzialności za błędy urzędników, którzy „zapomnieli” wpisać ulicy do tabelki, ale „dorysowali ją na mapie”, jest niedopuszczalne w demokratycznym państwie.
3. Mapa nie tworzy prawa, jeśli stoi w sprzeczności z tekstem. Gdy mamy rozbieżność między tekstem (brak ulicy) a mapą (zaznaczona ulica), sądy administracyjne stają po stronie obywatela. Nie można nakładać na ludzi opłat „bo tak wynika z rysunku”, wbrew temu, co napisano w paragrafach. To elementarz prawa administracyjnego.
4. To nie „błąd techniczny”, to pobieranie pieniędzy bez podstawy. Zamiast brnąć w tłumaczenia, że „przecież widać na mapie”, MZD powinno uderzyć się w pierś i anulować błędnie wystawione wezwanie. Każda złotówka pobrana teraz na ul. Hajduka jest pobrana bezprawnie i naraża miasto na konieczność zwrotów oraz zarzut naruszenia dyscypliny finansów publicznych.
Argumentacja prawna
W tym miejscu należy stanowczo podkreślić, że zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą sądów administracyjnych (WSA i NSA), obowiązek ponoszenia opłaty (daniny publicznej) musi wynikać wprost z tekstu przepisu prawa. Obywatel nie może domyślać się swoich obowiązków z mapy, która pełni jedynie funkcję pomocniczą i często bywa nieprecyzyjna.
Jeżeli w treści uchwały znajduje się katalog ulic objętych strefą i ulicy Hajduka w nim brak, oznacza to, że strefa jej nie obejmuje. Ewentualne rozbieżności między tekstem uchwały (brak ulicy) a załącznikiem graficznym (mapą poglądową) muszą być, zgodnie z konstytucyjną zasadą jasności prawa, rozstrzygane na korzyść obywatela. Nie można karać kierowcy za nieścisłości legislacyjne organów gminy.
Stanowisko to potwierdzają liczne wyroki sądów administracyjnych, które w podobnych sprawach stawały po stronie obywateli, wskazując na nadrzędność tekstu uchwały nad załącznikami graficznymi oraz konieczność precyzyjnego określania granic strefy. Jako przykłady wskazać można:
- Wyrok WSA w Warszawie z 22.04.2024 r., sygn. VI SA/Wa 4478/23 (stwierdzenie nieważności części uchwały z powodu rozbieżności między mapą a tekstem wprowadzających wątpliwości co do miejsc wyznaczonych do parkowania);
- Wyrok WSA w Szczecinie z 14.12.2023 r., sygn. II SA/Sz 579/22 (uchylenie uchwały, ponieważ rozbieżności między mapą a listą ulic naruszały precyzję granic);
- Wyrok WSA w Lublinie z 17.06.2024 r., sygn. III SA/Lu 585/23 (niespójność mapy i wykazu ulic uniemożliwiała prawidłowe pobieranie opłat);
- Wyrok WSA w Rzeszowie z 5.03.2024 r., sygn. II SA/RZ 1811/23 (rozbieżności między załącznikami graficznymi a tekstowymi powodują istotny błąd interpretacyjny).
Wobec faktu, że pojazd stał na ul. Hajduka, a ulica ta nie jest wymieniona w tekstowej części uchwały jako objęta SPP, nałożenie opłaty dodatkowej jest działaniem bezprawnym, naruszającym wyżej wymienione zasady konstytucyjne oraz ugruntowane orzecznictwo.
Podsumowując: Panie Dyrektorze, uchwała to dokument prawny, a nie rebus. Skoro ulicy nie ma w wykazie, to strefy tam nie ma. Zamiast wydawać oświadczenia, które nie bronią się prawnie, prosimy o wyłączenie parkomatów do czasu naprawienia błędu w uchwale przez Radę Miejską. Błędy się zdarzają, ale trwanie w nich to już celowe działanie na szkodę mieszkańców.
Opracowanie: Damian Macura
Dołącz do naszego kanału nadawczego, by nie przegapić kolejnych informacji z naszego regionu!




