Podczas gdy rok temu mieszkańcom Cieszyna obiecywano „samowystarczalność” i ekologię, w Urzędzie Miasta planowano podróże za gigantyczne pieniądze. Z norweskiego grantu na „wizyty studyjne” i tajemniczą „współpracę bilateralną” ostatecznie przeznaczono ponad 783 tysiące złotych! Ujawniamy, jak Ratusz pod wodzą Gabrieli Staszkiewicz ukrył ogromne wydatki na wyjazdy w zaktualizowanym budżecie projektu.
Wielomilionowy projekt „Cieszyn – miasto samowystarczalne” od początku budził kontrowersje, ale skala wydatków na delegacje i podróże jest wręcz porażająca. Analiza ostatecznej wersji budżetu pokazuje, że choć cięto wydatki w jednych miejscach, w innych szerokim strumieniem płynęły pieniądze na wyjazdy urzędników i nie tylko. Łączna kwota na ten cel to aż 783 622,08 zł. Co się na nią składa? Odpowiedź poniżej.
1. Tajemnicza „współpraca” za 682 tysiące złotych – ukryta gigantyczna kwota!
Największe zdumienie budzi jedna pozycja w ostatecznym budżecie: „Współpraca bilateralna w trakcie Etapu III” o wartości 682 005,00 zł. Ta enigmatyczna nazwa, bez szczegółowego rozbicia kosztów na podkategorie, kryje za sobą ogromne wydatki. Biorąc pod uwagę, że projekt jest finansowany z Funduszy Norweskich, można zakładać, że chodzi tu o wizyty i spotkania z partnerami z Norwegii.
Co to oznacza? Projekt finansowany jest z Funduszy Norweskich, a „współpraca bilateralna” w praktyce oznacza wizyty i spotkania z partnerami z tzw. Państw-Darczyńców, czyli głównie z Norwegii. Dokumenty projektu potwierdzają plany „wizyt zagranicznych” jednak tak wysokie wydatki na ten cel nie były przewidziane w pierwotnym kosztorysie.
Jak dowiadujemy się z archiwalnego newsa na stronie Cieszyn.pl poświęconej temu projektowi współpracy, (z dnia 20.06.2023) Miasto Cieszyn podpisało umowę bilateralną z norweskim miastem Halden. Z opisu wynika, że w ramach projektu pracownicy Urzędu Miejskiego w Cieszynie mieli odbyć cztery wizyty studyjne, w trakcie których mogli poszerzać swoją wiedzę w czterech obszarach:
- Zarządzanie miastem – współpraca międzysektorowa między samorządem a biznesem, szkołami wyższymi i organizacjami pozarządowymi; planowanie w zakresie regionalnych obszarów zainteresowań, działań mieszkańców i ich zasobów wolontariackich. Pracownicy przyjrzeć mają się programowi współpracy, jaką miasto Halden prowadzi z lokalnymi przedsiębiorcami, organizacjami badawczymi i uniwersytetami.
- Klaster współpracy przemysłu kreatywnego – wykorzystanie klastra jako struktury dla działań współpracy pomiędzy interesariuszami. Osoby biorące udział w wizycie studyjnej zapoznają się z tym, jak organizowane są różne inicjatywy związane z przemysłem kreatywnym, a także w jaki sposób Halden współpracuje w tym zakresie z lokalnym biznesem i NGO.
- Kryzys klimatyczny – gospodarka o obiegu zamkniętym, jakość powietrza, zarządzanie zasobami wodnymi, redukcja marnowanej żywności.
- Polityka mieszkaniowa – rozwój centrum miasta w kierunku zrównoważonych usług i rekreacji, zaangażowanie różnych grup interesariuszy, współpraca deweloperów, rozwój polityki mieszkaniowej pod kątem różnych grup docelowych.
Rodzi to fundamentalne pytania, na które Ratusz powinien odpowiedzieć:
- Kto i ile razy podróżował do Norwegii lub innych krajów za te pieniądze?
- Jaki był dokładny program tych wyjazdów?
- Jakie realne korzyści dla mieszkańców Cieszyna przyniosła ta współpraca i jakie dobre praktyki zostały wdrożone w Cieszynie?
Brak szczegółowego opisu dla tak ogromnego wydatku to kpina z zasad przejrzystości.

2. + dodatkowe 101 tysięcy zł na „wizyty studyjne”, raporty i wdrażanie dobrych praktyk
Oprócz zagranicznej „współpracy biletarnej”, w budżecie znalazły się również pieniądze na inne formy podróży i wyjazdów studyjnych z Ratusza:
- Na „Przeprowadzenie wyjazdów studyjnych” dla pracowników Urzędu Miejskiego, obejmujące noclegi, wyżywienie, delegacje i wynagrodzenie ekspertów, przeznaczono niedużo – 14 052,67 zł
- Dodatkowo, na „Opracowanie raportów z wyjazdów studyjnych” wydano ostatecznie 30 564,41 zł, czyli więcej niż pierwotnie zakładano. To pokazuje, że samo podsumowanie wyników tych wizyt studyjnych kosztowało więcej, niż ich zorganizowanie.
- Kolejne 57 000,00 zł przeznaczono na „Analizę i wdrożenie dobrych praktyk w badanych obszarach w Urzędzie Miejskim w Cieszynie”. Pytanie, czy po wydaniu ponad 30 tysięcy na same raporty, potrzebna jest jeszcze dodatkowa analiza tych „dobrych praktyk”? Oraz które konkretnie z nich, w jaki sposób i z jakim skutkiem finalnie wdrożono?

Podsumowanie: Festiwal delegacji za publiczne pieniądze
Łącznie, na samą „współpracę bilateralną” (682 tys PLN), „wizyty studyjne” (101 tys PLN), ich raportowanie, analizę i wdrażanie dobrych praktyk wydano łącznie aż 783 622,08 zł.
Podczas gdy na papierze te cele wyglądają szczytnie, doświadczenie uczy, że takie wyjazdy często kończą się jedynie segregatorami pełnymi notatek. Czy za te pieniądze Cieszyn zyskał coś więcej? Niestety nie wiadomo, bo ostatnia informacja na ten temat na stronach miasta to news o rozpoczęciu współpracy w artykule z 2023 roku.
Gdy zsumujemy wszystkie kwoty, obraz staje się jasny. Władze miasta pod wodzą burmistrz Gabrieli Staszkiewicz przeznaczyły finalnie z grantu „Cieszyn – miasto samowystarczalne”, który miał służyć mieszkańcom, prawie 800 tysięcy złotych na podróże i wizyty studyjne w poszukiwaniu „dobrych praktyk” z Norwegii.
To pieniądze, za które można by wybudować chodniki, stworzyć nowe tereny zielone czy realnie wesprzeć potrzebujących. Zamiast tego sfinansowano festiwal delegacji, których efekty pozostają mieszkańcom nieznane. Mieszkańcy powinni domagać się od władz miasta pełnego i szczegółowego raportu z każdej złotówki wydanej na taki cel.
/DM
Dołącz do naszego kanału nadawczego, by nie przegapić kolejnych informacji z naszego regionu!




