„Pieniądze leżą na ziemi!” Mieszkaniec nie wytrzymał. Wytknął władzom 20 lat zaniedbań na Długiej.

„Pieniądze leżą na ziemi!” Mieszkaniec nie wytrzymał. Wytknął władzom 20 lat zaniedbań na Długiej.

„Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?” Mocne słowa mieszkańca na sesji. Mówi o 20-letnim problemie i „pieniądzach leżących na ziemi”

Na ostatniej zwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Cieszynie (29.10) atmosfera zrobiła się gęsta, gdy na mównicę wszedł jeden z mieszkańców. Nie owijał w bawełnę i wprost zarzucił władzom miasta niegospodarność. Jego wystąpienie krąży już po sieci, a pytanie, które zadał radnym, niesie się po mieście: „Jeżeli jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?”.

20 lat czekania na naprawę

Punktem zapalnym, który wywołał frustrację mieszkańca, jest sprawa przepustu na ulicy Długiej. Jak podkreślił, to problem, z którym miasto nie może sobie poradzić od dwóch dekad.

„Jeszcze raz przypomnę państwu i wszystkim, że przez 20 lat nie zdołano naprawić przepustu, który został wymyty przez wodę na ulicy Długiej” – mówił rozgoryczony.

To właśnie ten wieloletni problem stał się dla niego symbolem braku pieniędzy na podstawowe, pilne potrzeby i bezpieczeństwo mieszkańców. Zauważa również inne pilne zagrażające mieszkańcom niebezpieczeństwa wskazując między innymi na Schody Kluckiego łączące ul. Menniczą z ul. Michejdy.


„Pieniądze leżą na ziemi”

Mieszkaniec nie przyszedł jednak tylko narzekać. Wskazał radnym, gdzie jego zdaniem miasto traci pieniądze, które mogłyby posłużyć na załatanie budżetowej dziury. Chodzi o cieszyński rynek.

„Pieniądze leżą na ziemi, jak to powiedział tu raz też mieszkaniec” – zaczął, przechodząc do sedna. „Byłem przekonany, że płyta rynku za każdym razem przynosi dochody miastu. Dowiadując się o tym, że niektóre wynajmowania są za 1000 złotych, a wynajmujący może robić z tą płytą w cudzysłowie oczywiście co chce i może zarabiać jak chce, no trochę mnie zaniepokoiło”.

W swoim wystąpieniu stwierdził, że miastu „przelewają się przez palce pieniądze”.

Jaki jest pomysł na zmianę?

Mężczyzna złożył wcześniej do radnych formalny wniosek. Zaproponował w nim, aby Rada Miejska rozważyła przekazanie kompetencji do wynajmowania płyty rynku Cieszyńskiemu Ośrodkowi Kultury „Dom Narodowy”.

„Pieniądze leżą na ziemi!” Mieszkaniec nie wytrzymał. Wytknął władzom 20 lat zaniedbań na Długiej. REKLAMA

Jak argumentował, COK, który ma wkrótce prowadzić też kino, mógłby dzięki dochodom z rynku mniej obciążać miejski budżet. „Być może nie będziemy tak dużo do tego kina dotować z naszego budżetu, jeżeli będą przychody z wynajmu płyty” – tłumaczył.

„Dlaczego brakuje na bezpieczeństwo?”

Wystąpienie mieszkańca było pełne gorzkich słów. W pewnym momencie zażartował nawet, że sam stara się oszczędzać pieniądze miasta, przynosząc na sesję… własną wodę.

Podsumowując, zadał radnym pytanie, które wyraźnie dało wszystkim do myślenia i idealnie podsumowuje nastroje wielu mieszkańców:

„Jeżeli jest tak dobrze, jak tutaj słyszymy, to dlaczego jest tak źle w Cieszynie? Dlaczego ciągle brakuje pieniędzy na rzeczy ważne, czyli na bezpieczeństwo?”


Co myślicie o tym wystąpieniu? Czy miasto faktycznie powinno zmienić zasady wynajmu rynku i podnieść stawki?

Zagłosuj!

30 punktów
Fajne Nie lubię

Razem głósów: 5

„Pieniądze leżą na ziemi!” Mieszkaniec nie wytrzymał. Wytknął władzom 20 lat zaniedbań na Długiej. REKLAMA

Fajne: 4

Procent fajnych głosów: 80.000000%

Słabe: 1

Procent słabych głosów: 20.000000%

Dołącz do naszego kanału nadawczego, by nie przegapić kolejnych informacji z naszego regionu!

REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA