Zaczęło się spokojnie i zupełnie zwyczajnie. Jedna z mieszkanek Cieszyna, Pani Grażyna Kukucz-Surowiec złożyła do Miejskiego Zarządu Dróg wniosek o dostęp do informacji publicznej. Chciała wiedzieć, jak naprawdę wygląda funkcjonowanie Strefy Płatnego Parkowania: ile kosztuje, ile przynosi, na jakich zasadach działa i czy decyzje o wymianie parkomatów miały solidne podstawy.
To nie była awantura ani polityka. To było zwykłe pytanie mieszkanki Cieszyna.
Najpierw cisza, potem „potrzebujemy więcej czasu”
MZD odpowiedziało, że sprawa jest złożona i potrzebna jest dodatkowa analiza. Termin został przedłużony. To jeszcze mieści się w przepisach i urząd ma do tego prawo.
Problem pojawił się później.
Odpowiedź przyszła. Tylko nie na wszystko
Po kilku tygodniach mieszkanka dostała odpowiedź. Formalnie – tak. Merytorycznie – tylko częściowo.
MZD podało wybrane koszty funkcjonowania SPP, ale pominęło kluczowe informacje:
- brak analizy przychodów z tytułu Strefy Płatnego Parkowania,
- brak analizy kosztów i korzyści, która miała uzasadniać wymianę parkomatów,
- brak jawnej informacji o warunkach umowy dzierżawy parkomatów.
Czyli dokładnie to, co dla mieszkańców jest najważniejsze.
Twarde liczby, które jednak znamy
Z dokumentów finansowych miasta wynika jasno, że Strefa Płatnego Parkowania nie jest tania.
Łączny koszt utrzymania SPP w 2025 roku wynosi: 907 049,50 zł.
W tej kwocie mieszczą się m.in.:
- wynagrodzenia kontrolerów i osób zarządzających SPP – 467 980,09 zł,
- koszt dzierżawy parkomatów – 439 069,41 zł.
To prawie milion złotych rocznie.
Będzie jeszcze drożej
Jeszcze ciekawiej robi się, gdy zajrzymy do Wieloletniej Prognozy Finansowej, bo to właśnie tam widać coś, czego w odpowiedzi MZD zabrakło.
Z WPF wynika, że:
- w 2025 roku sam koszt dzierżawy parkomatów to ok. 491 tys. zł,
- w 2026 roku ma to być już prawie 628 tys. zł,
- czyli wzrost o około 136 tys. zł rok do roku.
Koszty rosną wyraźnie. Tego nikt nie ukrywa w dokumentach budżetowych.
Tylko jedno pytanie nadal bez odpowiedzi:
Skoro koszty:
-są wysokie,
-rosną skokowo z roku na rok,
… i w 2026 przekroczą milion złotych rocznie,
to gdzie jest publicznie dostępna analiza, która pokazuje, że to się miastu opłaca?
Ile realnie wpływa do budżetu z opłat parkingowych i opłat dodatkowych?
Jaki jest bilans SPP, zysk czy strata?
Na jakich dokładnie warunkach dzierżawione są parkomaty?
Skoro w WPF widać wyraźny wzrost kosztów dzierżawy parkomatów, to dlaczego nie ma publicznie dostępnej analizy, która pokazuje, że to się miastu opłaca?
Na te pytania MZD w swojej odpowiedzi nie odpowiedziało. A szkoda, bo w przypadku pieniędzy publicznych cisza bywa głośniejsza niż jakakolwiek liczba.
Przejrzystość to nie fanaberia
To nie jest spór o parkomaty. To jest pytanie o standardy.
Jeżeli mieszkańcy płacą za parkowanie, a miasto wydaje setki tysięcy złotych rocznie na obsługę systemu, to pełna informacja nie powinna być problemem, tylko obowiązkiem.
Na razie wygląda to tak:
-liczby o kosztach – są,
-liczby o przychodach – znikają,
-analiza sensu całego systemu – niejawna albo nieistniejąca (?).
A w Cieszynie coraz więcej osób zaczyna pytać, czy w tej historii na pewno wszystko parkuje tam, gdzie powinno.




/DM
Dołącz do naszego kanału nadawczego, by nie przegapić kolejnych informacji z naszego regionu!




