Cieszyniacy od miesięcy z niecierpliwością czekają na zakończenie przebudowy ul. Hażlaskiej. Najnowszy komunikat MZD brzmi jak kubeł zimnej wody – inwestycja, która miała być gotowa wcześniej, została przedłużona co najmniej aż do 8. grudnia 2025r.
Co się dzieje na placu budowy?
Robotnicy pracują w pocie czoła – i to widać. Powstają krawężniki, podbudowa z kruszywa, korytowanie pod ciąg pieszo-rowerowy, przełącza się przyłącza do nowych sieci. Na papierze wygląda to imponująco. Ale mieszkańcy wiedzą swoje – kurz, błoto i utrudnienia stały się codziennością.
Następne problemy…
MZD oficjalnie przyznaje, że na jednym z wykonanych odcinków z podsypką pojawiła się koleina. Droga, która nie została jeszcze oddana, już się sypie! Wykonawca został zmuszony do rozbiórki wadliwego fragmentu i ponownej naprawy. Pytanie:skoro usterki wychodzą teraz – co będzie za rok czy dwa?
Realna poprawa bezpieczeństwa pieszych czy półśrodek?
Urzędnicy chwalą się, że zaplanowano „wyniesione przejście dla pieszych” przy skrzyżowaniu z ul. Bursztynową. Tyle że wyniesienie wyniesieniem – ale różnica poziomów to… zaledwie 2 centymetry
Czy taki „próg” naprawdę poprawi bezpieczeństwo, czy to tylko papierowa formalność?
A co dalej?
MZD pisze, że „uzupełnia humusem skarpy i zieleńce”. W praktyce to najprawdopodobniej kilka taczek ziemi i trawa, która ma zamaskować opóźnienia i problemy z nawierzchnią.
W najbliższych tygodniach zapowiedziano:
-dalsze korytowanie ścieżki pieszo-rowerowej,
-zakończenie podbudowy,
-ukończenie układania krawężników.
Tylko że Mieszkańcy coraz częściej pytają: czy do grudnia naprawdę uda się skończyć całość?
Pytania, na które ani MZD, ani nikt inny nie odpowiada:
-Ile razy jeszcze inwestycja będzie przedłużana?
-Dlaczego nowe odcinki już się deformują?a
-Czy Hażlaska naprawdę będzie drogą na lata, czy tylko „przypudrowanym” bublem?
Fot. MZD w Cieszynie
Dołącz do naszego kanału nadawczego, by nie przegapić kolejnych informacji z naszego regionu!




