Niespokojna noc na osiedlu Piastowskim w Cieszynie. W poniedziałkowy wieczór (15.12.2025) przed wejściem do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej doszło do wybuchu i pożaru. Jak wynika z relacji świadków, źródłem ognia był pozostawiony pod drzwiami wózek dziecięcy. Tło zdarzenia jest wstrząsające.
Służby interweniowały na miejscu w nocy z poniedziałku na wtorek. Zgłoszenie dotyczyło wybuchu na ul. Skrajnej tuż przed wejściem do budynku instytucji. Na nagraniach, które trafiły do sieci, widać akcję gaśniczą prowadzoną przez strażaków z JRG Cieszyn i OSP Cieszyn-Pastwiska. Po 41 minutach ogień został opanowany i akcja strażaków zakończyła się jeszcze przed godziną 21, ale okoliczności jego powstania budzą grozę.
Jak informuje oficer prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Cieszynie, na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał. Ogień nie rozprzestrzenił się na budynek MOPS. Obiekt został jedynie okopcony, a w wyniku wysokiej temperatury pękła jedna z szyb. Straty oszacowano na kwotę 5000 zł.
Za przyczyną pożaru stoi najprawdopodobniej podpalenie. Nieoficjalnie mówi się, że w wózku dziecięcym, który posłużył za „nosiciela” ognia, miał znajdować się ładunek łatwopalny, przypominający tzw. koktajl Mołotowa.
Nieoficjalnie: Desperacka zemsta ojca
Według nieoficjalnych informacji, do których dotarliśmy, incydent jest bezpośrednim skutkiem dramatu rodzinnego, który rozegrał się nieco wcześniej. Podejrzewanym o podłożenie ognia jest mężczyzna, któremu tego dnia odebrano dzieci.
Wszystko wskazuje na to, że nocny atak był aktem zemsty lub wyrazem skrajnej desperacji po utracie opieki nad dziećmi. Pozostawienie płonącego wózka pod drzwiami urzędu w nocy po interwencji ma wymiar symboliczny i przerażający.
Policja w Cieszynie prowadzi intensywne śledztwo. Funkcjonariusze zabezpieczają dowody i ustalają dokładny przebieg poniedziałkowej nocy, by potwierdzić tożsamość sprawcy.
Fot. Śląsk Cieszyński 112
Dołącz do naszego kanału nadawczego, by nie przegapić kolejnych informacji z naszego regionu!




