Poniedziałkowy wieczór, 29 czerwca, wielu mieszkańców powiatu cieszyńskiego zapamięta na długo. Po upalnym dniu przez region przeszedł gwałtowny front burzowy z intensywnym deszczem, silnym wiatrem i lokalnymi wyładowaniami atmosferycznymi. W ciągu krótkiego czasu strażacy zaczęli odbierać kolejne zgłoszenia o powalonych drzewach, uszkodzonych dachach, zablokowanych drogach i zalanych posesjach.
Skala zjawiska była duża nie tylko lokalnie. Według informacji publikowanych wieczorem przez serwis ViFi.pl, do godziny 22.00 straż pożarna w całym województwie śląskim miała odnotować ponad 1000 zgłoszeń związanych z frontem burzowym. W powiecie cieszyńskim sytuacja również była bardzo trudna. Jak podała Beskidzka24, Komenda Powiatowa PSP w Cieszynie informowała o około 100 zdarzeniach do godziny 22.00, a w późniejszej aktualizacji mowa była już o około 110 zdarzeniach i 35 zadysponowanych zastępach PSP oraz OSP.
Najwięcej pracy strażacy mieli przy usuwaniu powalonych drzew i konarów. Silny wiatr łamał gałęzie, przewracał drzewa na drogi i utrudniał przejazd w wielu miejscowościach. Interwencje prowadzono między innymi w rejonie Simoradza, Wiślicy, Ochab, Dębowca, Pierśćca, Cieszyna, Ustronia Nierodzimia i Górek Wielkich. Na ulicach pojawiły się połamane konary, błoto, liście i inne pozostałości po nawałnicy. Strażacy zabezpieczali też posesje oraz wypompowywali wodę.
Szczególnie niepokojące były zgłoszenia dotyczące dachów. Według informacji przekazanych przez służby, odnotowano co najmniej 10 interwencji związanych z zerwanymi lub uszkodzonymi dachami. Do takich zdarzeń doszło między innymi w Simoradzu, Wiślicy, Ochabach, Kisielowie i Cieszynie. W wielu przypadkach konieczne było pilne zabezpieczanie budynków przed dalszymi stratami, bo po burzy nadal istniało ryzyko przecieków i uszkodzeń konstrukcji.
Trudna sytuacja panowała między innymi w Ochabach Małych, gdzie według komunikatów służb odnotowano największą liczbę interwencji. W Skoczowie przy ulicy Stalmacha drogę zatarasowało powalone drzewo. Kilka drzew przewróciło się także na ulicę Dębowiecką w Ochabach. Problemy wystąpiły również na ulicy Szkolnej w Dębowcu i ulicy Uchylany w Pierśćcu. Druhowie z OSP Cieszyn-Mnisztwo usuwali natomiast powalone drzewo z ulicy Puńcowskiej.
Zdjęcia publikowane po przejściu burzy dobrze pokazują skalę zniszczeń. Na drogach leżały duże konary i fragmenty drzew, a strażacy pracowali w deszczu i na mokrych, śliskich nawierzchniach. W wielu miejscach działania trwały jeszcze długo po ustaniu najgwałtowniejszej części nawałnicy.
Służby apelowały do mieszkańców o ostrożność. Po takich zjawiskach szczególnie niebezpieczne są zerwane lub uszkodzone linie energetyczne, nadłamane drzewa oraz konary, które mogą spaść dopiero po czasie. Strażacy przypominali też, aby nie utrudniać prowadzenia działań ratowniczych i stosować się do poleceń służb.
Na szczęście, według wieczornych informacji, nie było doniesień o osobach poszkodowanych. Straty materialne są jednak znaczne, a pełny bilans nawałnicy może być znany dopiero po zakończeniu wszystkich działań i sprawdzeniu zgłoszeń, które napływały do służb przez cały wieczór.
fot. OSP Cieszyn-Mnisztwo
Dołącz do naszego kanału nadawczego, by nie przegapić kolejnych informacji z naszego regionu!




