Nowoczesna oczyszczalnia za 37 mln zł trafia do ZGK. RIO bije na alarm. Przypadek czy kreatywna księgowość i sposób na dalsze zadłużanie miasta? Sprawdzamy, co za tym stoi.
Cieszyn stoi dziś przed decyzjami, które będą miały realny wpływ na finanse miasta przez wiele kolejnych lat. Dokumenty, które zostały przegłosowane na ostatnich obradach Rady Miejskiej, pokazują obraz dużo bardziej niepokojący, niż sugerują oficjalne komunikaty.
Z jednej strony miasto przekazuje ogromny majątek do swojej spółki. Z drugiej, planuje dalsze zadłużanie się i ledwo domyka bieżące wydatki.
I to właśnie ten zestaw faktów zwrócił uwagę Regionalnej Izby Obrachunkowej.
Na pierwszy rzut oka wygląda to jak techniczna decyzja porządkująca majątek. W praktyce jednak przekazanie oczyszczalni ścieków do Zakładu Gospodarki Komunalnej w Cieszynie może mieć dużo głębsze znaczenie – zwłaszcza w kontekście finansów miasta i ostrych uwag Regionalnej Izby Obrachunkowej do budżetu na 2026 rok.
Co dokładnie miasto przekazuje?
Rada Miejska wyraziła zgodę na wniesienie aportem do ZGK majątku o łącznej wartości 37 043 470 zł. Trzonem tego majątku jest oczyszczalnia ścieków przy ul. Motokrosowej, wraz z gruntami, budynkami, infrastrukturą techniczną, instalacjami oraz ogromną liczbą maszyn i urządzeń. Do tego dochodzą dwie mniejsze działki z pompowniami ścieków przy ul. Topolowej i Zadwornej .
Mówimy więc o jednym z kluczowych i najbardziej wartościowych elementów infrastruktury komunalnej w Cieszynie.
Oficjalnie: porządkowanie i efektywność
W oficjalnym uzasadnieniu takie decyzje zwykle tłumaczy się:
-uporządkowaniem struktury majątkowej,
-tym, że ZGK i tak już faktycznie eksploatuje oczyszczalnię,
-zwiększeniem efektywności zarządzania.
To argumenty znane i często stosowane w samorządach. Same w sobie nie są niczym nadzwyczajnym.
Problem w tym, że kontekst finansowy miasta w 2026 roku jest wyjątkowo trudny.
Budżet 2026: deficyt i ostrzeżenia RIO
Przyjęty projekt budżetu Cieszyna na 2026 rok zakłada deficyt w wysokości 4 013 029,46 zł. Zdecydowana większość tej kwoty ma zostać pokryta pożyczkami i kredytami.
Regionalna Izba Obrachunkowa wydała wprawdzie opinię pozytywną, ale z bardzo wyraźnymi zastrzeżeniami. RIO zwraca uwagę m.in. na:
–bardzo niską nadwyżkę operacyjną planowaną na 2026 rok – ok. 2,43 mln zł,
-fakt, że w poprzednich latach miasto miało poważne problemy z bilansem operacyjnym,
-rosnące zadłużenie i ograniczanie zdolności do dalszego finansowania zobowiązań .
Izba wprost podkreśla, że konieczne jest zahamowanie dalszego zadłużania miasta i sygnalizuje ryzyko dalszego pogarszania się sytuacji finansowej miasta oraz konieczność wdrożenia planu naprawczego. Tymczasem wiele wskazuje na to, że włodarze Cieszyna znaleźli kreatywny sposób na branie kolejnych zobowiązań – których nie będzie widać w tabelkach z budżetem miasta.
Dług rośnie. I to szybko
Według prognoz, zadłużenie Cieszyna ma wzrosnąć do ponad 105 mln zł. Co więcej, RIO zaznacza, że rzeczywisty dług liczony na podstawie sprawozdań może być jeszcze wyższy, o ponad 8 mln zł.
W relacji do dochodów miasta to już ponad 41%, czyli poziom, który Izba określa jako „niebezpiecznie wysoki”. A plan na 2026 rok wcale nie zakłada realnego zatrzymania tego trendu.
I tu pojawia się kluczowy wątek: kredyty poza budżetem miasta
Przekazanie oczyszczalni do ZGK nie jest decyzją neutralną finansowo.
Po wniesieniu aportu:
–to ZGK staje się właścicielem majątku wartego ponad 37 mln zł,
-spółka zyskuje realne zabezpieczenie pod kredyty i pożyczki,
-wydatki i inwestycje Zakładu Gospodarki Komunalnej mogą być finansowane długiem spółki, a nie bezpośrednio długiem miasta.
W praktyce oznacza to jedno:
możliwość dalszego zadłużania się, tyle że poza oficjalnymi wskaźnikami zadłużenia budżetu miasta.
To szczególnie istotne w momencie, gdy:
-miasto ma ograniczoną zdolność kredytową,
-RIO ostrzega przed dalszym wzrostem długu,
-każda kolejna pożyczka w budżecie gminy jest coraz trudniejsza do obrony.
Dlaczego to może być świadoma strategia?
W samorządach w całej Polsce taki mechanizm bywa stosowany jako rozwiązanie „awaryjne”:
-strategiczny majątek trafia do spółki,
-spółka bierze na siebie finansowanie inwestycji,
-miasto formalnie poprawia swoje wskaźniki.
To nie znaczy, że dług znika. On po prostu zmienia adres.
Jeśli ZGK będzie się zadłużać:
-koszty obsługi długu pojawią się w taryfach,
-wzrosną opłaty,
-a w razie problemów finansowych spółki miasto i tak będzie musiało reagować jako jedyny właściciel.
Co na to Regionalna Izba Obrachunkowa?
W swoich opiniach RIO wyraźnie podkreśla, że:
-zadłużenie Cieszyna jest już na niebezpiecznie wysokim poziomie,
-konieczne jest zahamowanie dalszego wzrostu długu,
-każde pogorszenie wykonania budżetu może wymusić drastyczne działania naprawcze .
W tym świetle przekazanie majątku o wartości 37 mln zł do spółki komunalnej trudno uznać za przypadkowy ruch.
Decyzja techniczna czy finansowa furtka?
Formalnie wszystko się zgadza. Uchwała, operat szacunkowy, aport do spółki w 100% należącej do miasta.
Ale patrząc na:
-skalę przekazanego majątku,
-wielokrotne ostrzeżenia RIO,
-deficyt budżetu na 2026 rok,
-i rosnące zadłużenie,
coraz trudniej nie zadać pytania, czy to nie jest sposób na dalsze finansowanie miasta kredytem, tylko inną drogą?
I czy za kilka lat mieszkańcy nie zobaczą skutków tej decyzji nie w budżecie miasta, lecz w swoich rachunkach…
Damian Macura
Dołącz do naszego kanału nadawczego, by nie przegapić kolejnych informacji z naszego regionu!




