Armia urzędników zamiast drogowców. Co kryje się w strukturze cieszyńskiego MZD?
Zastanawialiście się, na co idą miliony z miejskiej kasy przeznaczone na drogi w Cieszynie? Koszty funkcjonowania Miejskiego Zarządu Dróg rosną z roku na rok. W 2024 roku było to nieco ponad 10 milionów złotych. Plan na 2026 rok zakłada już wydatki rzędu 13,5 miliona złotych. Zajrzeliśmy w dokumenty, strukturę zatrudnienia i najnowszy raport o zleceniach zewnętrznych. Wnioski są niepokojące. Wygląda na to, że zbudowaliśmy machinę biurokratyczną, w której zakresy obowiązków miejskich urzędników i prywatnych firm dziwnie się ze sobą pokrywają.
Ilu kierowników potrzeba do załatania dziury?

Z oficjalnego wykazu wynika, że w MZD pracuje kilkadziesiąt osób. Problem polega na tym, jak ta grupa jest zorganizowana. Mamy tam dziesięciu kierowników i dyrektorów. Przy tej skali zatrudnienia daje to zaledwie kilku podwładnych na jednego szefa. Są działy takie jak kadry czy inwestycje, gdzie kierownik ma pod sobą jedną lub dwie osoby. Do tego dochodzi rozbudowana administracja. Prawdziwym fenomenem jest Dział Zarządzania, który liczy aż dziesięć osób. To potężne zaplecze biurowe funkcjonujące w jednostce, która z założenia powinna skupiać się na pracy w terenie.
Robią sami czy zlecają firmom?
Najnowszy raport rzuca nowe światło na sprawę. MZD nie zleca wszystkiego na zewnątrz. Model działania jest mieszany. Z jednej strony jednostka utrzymuje własnych pracowników fizycznych i bazę sprzętową. Z drugiej strony płaci prywatnym firmom za usługi, które wydają się mocno zbliżone do zadań miejskich brygad. Właśnie w tym miejscu pojawia się ryzyko podwójnego płacenia za to samo zadanie.
Dublowanie kompetencji
Analiza dokumentów z lat 2024-2026 wskazuje na kilka obszarów wymagających pilnego sprawdzenia. To miejsca, w których MZD ma swoich ludzi, ale i tak chętnie korzysta z outsourcingu:
- Sprzątanie i śmieci: MZD ma własny dział odpowiedzialny za ręczne i mechaniczne sprzątanie placów oraz ulic. Jednocześnie na 2026 rok zawarto umowę z zewnętrzną firmą na zbieranie i transport odpadów z dróg i terenów zielonych. Wartość tej umowy wynosi ponad 691 tysięcy złotych. Wymaga to natychmiastowego sprawdzenia pod kątem dublowania pracy.
- Odśnieżanie: MZD oficjalnie odpowiada za zimowe utrzymanie dróg i chodników przy użyciu własnych sił. Równolegle prowadzi postępowania na odśnieżanie realizowane przez firmy zewnętrzne. W jednym z postępowań zawarto taką umowę na blisko 80 tysięcy złotych. Pomoc z zewnątrz bywa racjonalna w szczycie sezonu, ale musimy wiedzieć, jaka część pracy realnie opiera się na barkach miasta.
- Naprawy dróg: Zlecanie potężnych przebudów dużym firmom budowlanym jest całkowicie normalne. Jednak na liście zewnętrznych zamówień można znaleźć również mniejsze naprawy, jak konserwacja fragmentów nawierzchni asfaltowej. Takie zlecenia mogą pokrywać się z podstawowymi obowiązkami własnej brygady MZD.
Czas na konkrety
Koszty funkcjonowania MZD rosną. Wpływ na to mają wyższe ceny prądu, paliwa czy wzrost płacy minimalnej. Jednak utrzymywanie urzędników, dziesięciu kierowników i własnej bazy terenowej traci sens, jeżeli dużą część fizycznej pracy wyprowadzamy do prywatnych wykonawców.
Zanim wydamy kolejne miliony, potrzebny jest przejrzysty audyt. Podatnicy muszą dowiedzieć się, ile dokładnie kosztują wynagrodzenia w poszczególnych komórkach. Trzeba sprawdzić stan liczników w miejskim sprzęcie i policzyć faktyczne roboczogodziny pracowników terenowych w zestawieniu z tym, co kupujemy na fakturach. Cieszyn potrzebuje sprawnych dróg i dobrze zarządzanych ekip, a nie biurokratycznego labiryntu.
/DM/
Dołącz do naszego kanału nadawczego, by nie przegapić kolejnych informacji z naszego regionu!




