Sytuacja wokół Przedszkola nr 17 w Marklowicach budzi spore emocje. Miasto planuje cięcia, a mieszkańcy obawiają się o przyszłość swojej okolicy. Zobaczmy, co dokładnie się dzieje.
Co planuje miasto?
Władze Cieszyna chcą ograniczyć działalność Przedszkola nr 17. Obecnie placówka ma dwa oddziały. Uczęszcza do nich łącznie 37 dzieci. Miasto tłumaczy decyzję o cięciach niżem demograficznym. Urzędnicy wskazują też na wysokie koszty – utrzymanie obecnego stanu sieci przedszkolnej to dodatkowy wydatek około 1,5 miliona złotych.
Przedstawicielka urzędu argumentuje, że grupa licząca 12 dzieci jest nieopłacalna. Dodatkowo 14 podopiecznych tej placówki pochodzi spoza Cieszyna. Rodzice z Marklowic dostali zaledwie dwa dni robocze na wskazanie innego przedszkola dla swoich pociech.
Głos lokalnej społeczności
Dla rodzin z Marklowic to poważny problem. Przedszkole leży na obrzeżach miasta. Do najbliższej innej placówki jest stąd ponad 4 kilometry. Tymczasem w centrum Cieszyna działa 11 przedszkoli.
Mieszkańcy czują się nierówno traktowani. Zwracają uwagę na brak jasnych kryteriów przy typowaniu dzieci do przeniesienia. Wskazują też na krzywdzące błędy w komunikacji ze strony urzędu.
Konsekwencje dla dzielnicy
Likwidacja oddziałów to nie tylko kłopot logistyczny. To uderzenie w rozwój całych Marklowic.
- Mniej młodych rodzin: brak lokalnej opieki zniechęca młode pary do osiedlania się w tej okolicy.
- Kłopoty dla pracowników: w pobliżu działają duże zakłady, między innymi PPG Cieszyn i Lakma. Pracujący tam rodzice tracą wygodne miejsce opieki.
- Spadek cen nieruchomości: dzielnica bez podstawowej infrastruktury traci atrakcyjność. Brak przedszkola to mocny argument przeciwko budowie domu w tej okolicy. Mniejsze zainteresowanie kupnem działek może bezpośrednio obniżyć wartość lokalnych nieruchomości.
Decyzja o losie przedszkola to nie tylko sucha kalkulacja. To wybór kierunku rozwoju dla tej części miasta.
Dołącz do naszego kanału nadawczego, by nie przegapić kolejnych informacji z naszego regionu!




