Cieszyński Książę był blisko ponownego zdobycia pasa wagi półciężkiej UFC (93 kg), jednak ostatecznie walka z Ankalajewem zakończyła się remisem.
Jan Błachowicz był bliski zwycięstwa szczególnie w połowie walki, kiedy to niemiłosiernie okopywał nogę wykroczną Ankalajewa. Jan był zdecydowanie aktywniejszy od swojego rywala, potrafił wyprowadzać co jakiś czas kombinację ciosów. Obronił też sześć prób sprowadzenia do parteru przez Ankalajewa. Jednak chwilę potem Dagestańczyk dopiął swego i Polak leżał na macie. W czwartej rundzie rywal cieszyniaka przejął inicjatywę i w piątej ją kontynuował. Najpierw w klinczu, potem w parterze to Dagestańczyk miał przewagę.
Podczas ogłaszania remisowego werdyktu Polak wskazywał ręką na rywala, jakoby wskazując że wie, iż to rywal był lepszy. Gdy Dagestańczyk usłyszał punktację (48:47, 47:47, 46:48), czuł konsternację, co wyraził podczas wywiadu przeprowadzanego tuż po ogłoszeniu wyników w klatce. Magomied pytał retorycznie, gdzie jego pas, skoro wygrał walkę, a jednocześnie poddał w wątpliwość swoją przyszłość w UFC.
Szef UFC Dana White zapowiedział, że 21 stycznia 2023 roku odbędzie się kolejna walka o pas mistrza świata wagi półciężkiej. W tej walce zmierzą się Glover Teixeira oraz Jamahal Hill.
Autor: WS
Źródło: Wiadomości Ratuszowe
Dołącz do naszego kanału nadawczego, by nie przegapić kolejnych informacji z naszego regionu!




