Poseł Roman Fritz protestuje przeciwko flagom Ukrainy na Ratuszu. Około południa 11 lipca 2025 r., w 82. rocznicę „Krwawej Niedzieli” na Wołyniu, poseł na Sejm RP Roman Fritz (Konfederacja Korony Polskiej) podjął interwencję poselską w Urzędzie Miasta przy cieszyńskim rynku. Powodem protestu było ponowna obecność flag Ukrainy na gmachu budynku. Poseł Fritz zaapelował do burmistrz Cieszyna, Gabrieli Staszkiewicz, o ich natychmiastowe zdjęcie, nazywając ich obecność w tym dniu „potężnym policzkiem” dla ofiar ludobójstwa i ich rodzin.

Podczas swojego wystąpienia na rynku w Cieszynie poseł Roman Fritz podkreślił, że 11 lipca to ustanowiony przez Sejm RP Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. W jego ocenie, eksponowanie w tym dniu ukraińskich flag na budynku samorządowym jest działaniem niestosownym i bolesnym dla Polaków.
„Spotykamy się w 82. rocznicę Krwawej Niedzieli na Wołyniu. To jest tak, jak dać potężny policzek tym, którzy albo jeszcze pamiętają tamte czasy jako dzieci, albo są potomkami ofiar, albo po prostu czują się członkami wspólnoty naszej polskiej, narodowej wspólnoty” – mówił poseł Fritz.
Polityk Konfederacji Korony Polskiej określił Rzeź Wołyńską jako „ludobójstwo ze szczególnym okrucieństwem”, wskazując, że do dziś wiele ofiar nie doczekało się godnego pochówku, a strona ukraińska nie wyraża zgody na przeprowadzenie ekshumacji.
„Problem w tym, że nie o zemstę, lecz o pamięć i o prawdę wołają ofiary, a te ofiary są bezimienne, leżące w jakichś dołach, w jakichś studniach, w jakiejś gnojówce” – zaznaczył Roman Fritz. Dodał również, że Ukraina nie tylko nie przeprasza za zbrodnie, ale wręcz gloryfikuje odpowiedzialnych za nie przywódców, takich jak Roman Szuchewycz i Stepan Bandera.
Poseł następnie przystąpił do rozpoczęcia interwencji u Burmistrz Gabrieli Staszkiewicz Cieszyna, ale niestety nie była ona obecna. Jest to, jak stwierdził, „podstawowe narzędzie prawne”, za pomocą którego domaga się zdjęcia flag Ukrainy.
„Chcemy zaapelować w formie interwencji poselskiej do Pani Burmistrz, aby nie narażała się na śmieszność i utratę powagi. W tym dniu, który, przypomnę, polski Sejm w formie uchwały przyjął za dzień pamięci, trzeba wywieszać polskie flagi, a nie flagi Ukrainy, która nie przeprasza za te mordy, lecz wręcz przeciwnie, gloryfikuje pamięć największych zbrodniarzy, jakich ziemia nosiła” – zakończył swoje wystąpienie poseł Roman Fritz.
Czemu w dzisiejszą rocznicę Rzezi Wołyńskiej ponownie powieszono na budynku Ratusza flagi Ukrainy?
Tego niestety nie wiadomo. Przypomnijmy: podczas porannego incydentu z udziałem innego posła (o której pisaliśmy tutaj) flagi ukraińskie dzisiaj (11.07) zostały już raz ściągnięte z Ratusza, po czym wróciły po paru godzinach na fasadę budynku Urzędu Miasta w Cieszynie.

Po złożeniu listu z interwencją poselską i odczytaniu go w obecności jednego z wiceburmistrzów, flagi Ukrainy zostały już po raz trzeci (a po raz drugi dzisiaj) ściągnięte z budynku Ratusza – tym razem przez posła Korony Polskiej.
Czy i kiedy władze miasta znowu zadecydują o ich powieszeniu? Nie wiadomo.
Reakcja Staszkiewicz: dlaczego Cieszyn miałby pamiętać o Wołyniu?
Jak donoszą ogólnopolskie media Pani Burmistrz wściekła się w rozmowie z PAP zarzucając posłowi Fritzowi kradzież flag i zażądała ich zwrotu. Zapowiedziała również, że w obu przypadkach zostaną złożone stosowne zawiadomienia do prokuratury.
– Mogę odpowiedzialnie powiedzieć, że jest to działanie tylko i wyłącznie na korzyść Federacji Rosyjskiej – przekonywała Burmistrz. Staszkiewicz potwierdziła zarazem, że w mieście nie zorganizowano oficjalnych obchodów święta państwowego. – A dlaczego miałoby się odbyć, skoro nas to nie dotyczy? (…) Zwyczajowo nie organizujemy wielkich uroczystości z okazji powstania warszawskiego, wielkopolskiego. Jest tych świąt mnóstwo. Dlaczego akurat Cieszyn miałby o Wołyniu dziś wyjątkowo w tym zakresie pamiętać? Pamiętajmy o tych, którzy giną teraz – mówiła.
Najwyraźniej Gabriela Staszkiewicz zapomniała, że Miasto Cieszyn niejednokrotnie organizowało obchody „Godziny W” w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego… (red.)
Narracja władz Cieszyna – komentarz redakcji:
Natychmiastowe użycie przez burmistrz Staszkiewicz słowa „kradzież” jest celowym posunięciem mającym na celu pozbawienie działań posłów jakiejkolwiek legitymacji politycznej. Przedstawia „interwencję” jako pospolite przestępstwo, delegitymizując ich „patriotyczne” uzasadnienie.
Najsilniejszym elementem narracji Ratusza jest stwierdzenie, że działanie to było „tylko i wyłącznie na korzyść Rosji”. W geopolitycznym kontekście trwającej wojny na Ukrainie jest to niezwykle poważny zarzut. Przedstawia on posłów nie jako polskich patriotów, ale jako agentów (świadomych lub nie) wrogiego obcego mocarstwa, dążących do siania niezgody między Polską a Ukrainą.
Zapowiadając zawiadomienie do prokuratury, Gabriela Staszkiewicz pozycjonuje się jako obrończyni prawa i porządku publicznego w obliczu anarchicznych działań parlamentarzystów. To przedstawia konflikt jako starcie między legalną, praworządną władzą a nielegalnym, bezprawnym zakłóceniem porządku.
Wideo z interwencji poselskiej:
Dołącz do naszego kanału nadawczego, by nie przegapić kolejnych informacji z naszego regionu!




