Cieszyn: Referendum w cieniu skandali. Władza wiesza swoje, a przeciwników „sprzątają” służby? To może być łamanie prawa

Cieszyn: Referendum w cieniu skandali. Władza wiesza swoje, a przeciwników „sprzątają” służby? To może być łamanie prawa

W Cieszynie wrze. I nie chodzi o temperaturę za oknem, ale o to, co dzieje się na ulicach i w urzędach. Mieszkańcy alarmują o podwójnych standardach, które z demokracją mają niewiele wspólnego. Sprawa jest poważna, bo w grę wchodzi nie tylko zwykła przyzwoitość, ale przepisy karne. Czy w Cieszynie niszczy się materiały referendalne pod płaszczykiem „porządków”?

Scenariusz, który wyłania się z relacji mieszkańców i zdjęć krążących po sieci, jest porażający. Z jednej strony mamy oficjalną narrację władz (lub sprzyjających im grup), a z drugiej – brutalną rzeczywistość dla tych, którzy mają inne zdanie.

Autobusy i tablice tylko dla wybranych?

Zacznijmy od tego, co widzi każdy pasażer komunikacji miejskiej. W gablotach, za szybą, bezpieczne i chronione wiszą plakaty z hasłem: „Nie idziemy na referendum. Wybraliśmy w 2024 roku”. Przekaz jest jasny – polityczny bojkot.

Cieszyn: Referendum w cieniu skandali. Władza wiesza swoje, a przeciwników „sprzątają” służby? To może być łamanie prawa
Plakaty zachęcające do bojkotu referendum w miejskich autobusach w Cieszynie

Gdzie tu problem? W tym, że – jak donoszą inicjatorzy referendum – im odmówiono dostępu do tych samych miejsc. Gdy pytali o możliwość powieszenia swoich plakatów, słyszeli o „regulaminach”, „procedurach” i – co najciekawsze – o „braku wolnych miejsc do końca roku”.

Tymczasem dla plakatów zniechęcających do głosowania miejsce znalazło się magicznie. Również na wielu miejskich słupach i tablicach ogłoszeniowych w najlepszych punktach (na których również nie było miejsca wg Cieszyńskiego Komitetu Referendalnego). Czy tak wygląda równe traktowanie mieszkańców? Czy miejskie tablice i autobusy stały się prywatną tablicą ogłoszeń jednej opcji?

Cieszyn: Referendum w cieniu skandali. Władza wiesza swoje, a przeciwników „sprzątają” służby? To może być łamanie prawa
Plakat „Nie idziemy na referendum” na miejskim słupie ogłoszeniowym

Zrywanie plakatów to łamanie prawa!

Ale prawdziwy skandal rozgrywa się na chodnikach. Do sieci trafiły zdjęcia ekip (ubranych w stroje robocze), które zeskrobują i usuwają plakaty zachęcające do udziału w referendum.

Cieszyn: Referendum w cieniu skandali. Władza wiesza swoje, a przeciwników „sprzątają” służby? To może być łamanie prawa REKLAMA

Tu żarty się kończą. Trwa kampania referendalna. Zgodnie z polskim prawem, materiały referendalne podlegają takiej samej ochronie prawnej jak materiały wyborcze.

Cieszyn: Referendum w cieniu skandali. Władza wiesza swoje, a przeciwników „sprzątają” służby? To może być łamanie prawa
Pracownicy służb miejskich zrywający materiały proreferendalne w trakcie kampanii. Spytani przez mieszkankę Cieszyna dlaczego to robią odpowiedzieli, że dostali takie polecenie z Ratusza.

Kodeks wykroczeń mówi jasno: Kto umyślnie niszczy, uszkadza, usuwa lub czyni nieczytelnymi ogłoszenia, afisze lub plakaty wystawione w celu wykonania przepisów obowiązujących, wyborów lub referendum, podlega karze.

Czego boi się władza?

Obrazki z Cieszyna są smutne. Widzimy władzę, która z jednej strony krzyczy o tym, że ponowny mandat ma od 2024 roku, a z drugiej – panicznie boi się, by mieszkańcy ponownie wypowiedzieli się przy urnach.

Gdyby urzędnicy byli pewni poparcia, nie musieliby uciekać się do takich metod. Nie musieliby blokować gablot w autobusach ani wysyłać ludzi do zdrapywania ulotek konkurencji. Wystarczyłaby siła argumentów. Tutaj jednak widać siłę… ale administracyjną.

Mieszkańcy: „Patrzymy wam na ręce”

Cieszyniacy nie są naiwni. Widzą, że zasady gry zostały ustawione pod jedną bramkę. Ale w dobie smartfonów nic się nie ukryje. Każdy zerwany plakat, każda odmowa w urzędzie są dokumentowane.

Apelujemy do władz miasta i podległych im służb: kampania referendalna to świętość w demokracji. Blokowanie debaty i niszczenie materiałów informacyjnych to metody rodem z minionej epoki.

A Wy? Widzieliście zrywanie plakatów? Byliście świadkami niszczenia materiałów referendalnych? Nie bądźcie obojętni. To nie jest „sprzątanie miasta” – to cenzura. Zgłaszajcie takie przypadki na Policję.

Zagłosuj!

18 punktów
Fajne Nie lubię

Razem głósów: 10

Fajne: 10

Cieszyn: Referendum w cieniu skandali. Władza wiesza swoje, a przeciwników „sprzątają” służby? To może być łamanie prawa REKLAMA

Procent fajnych głosów: 100.000000%

Słabe: 0

Procent słabych głosów: 0.000000%

Dołącz do naszego kanału nadawczego, by nie przegapić kolejnych informacji z naszego regionu!

REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA