Cenzura, krzyki i wyłączane mikrofony. Radna rzuca papierami i mówi o toksycznym ratuszu!

Cenzura, krzyki i wyłączane mikrofony. Radna rzuca papierami i mówi o toksycznym ratuszu!

Wyobraź sobie, że przychodzisz do pracy, a tam zamiast normalnej rozmowy czekają na ciebie awantury i tania autopromocja. Tak według jednej z radnych klubu CRS wygląda praca w jednej z ważnych komisji w cieszyńskim ratuszu. Powiedziała ona „dość” i oficjalnie zrezygnowała z pełnienia funkcji przewodniczącej komisji skarg i wniosków. Jej oświadczenie z ostatniej sesji naprawdę daje do myślenia.

Cyrk zamiast poważnej dyskusji

Podczas dzisiejszej sesji Rady Miejskiej w Cieszynie, Pani Radna Ewa Banot z klubu radnych CRS Cieszyński Ruch Społeczny wygłosiła bardzo mocne stanowisko. Zwróciła uwagę, że praca w komisji której do tej pory przewodniczyła całkowicie straciła sens i powagę. Zamiast rzetelnie zajmować się sprawami Mieszkańców, spotkania zamieniły się w scenę do robienia sobie darmowej reklamy. Z nagrania sesji wprost wynika, że normą stało się tam regularne zakłócanie obrad. Pojawiły się krzyki i nieprzyjemne insynuacje. Oberwało się nie tylko samej przewodniczącej, ale też zwykłym pracownikom urzędu.

Milczenie oznacza zgodę

To, co najbardziej zabolało radną, to brak reakcji ze strony innych. Część członków komisji po prostu siedziała cicho, gdy dochodziło do ataków. Pani Ewa Banot trafnie podsumowała, że milczenie w takiej sytuacji wcale nie jest neutralne. To ciche przyzwolenie na niszczenie obrad. Zadawano pytania całkowicie oderwane od tematu, a całe to działanie było obliczone po prostu na ośmieszenie drugiej osoby.

Agresja przenosi się do sieci

Awantury z ratusza bardzo szybko trafiają do internetu. Radna wprost przyznała, że przekaz publikowany w mediach społecznościowych wcale nie informuje o faktach. Zamiast tego celowo podsyca agresję i hejt. Banot jasno zaznaczyła, że nie godzi się na dalsze wykorzystywanie jej pracy do budowania polityki opartej na ciągłych konfliktach.

To oświadczenie obnaża spory problem z kulturą dyskusji w naszym samorządzie. Kto z nas chciałby pracować w miejscu, gdzie brakuje elementarnego szacunku?

Fragmenty z ostatniego posiedzenia Komisji skarg, wniosków i petycji:

Cenzura, krzyki i wyłączane mikrofony. Radna rzuca papierami i mówi o toksycznym ratuszu! REKLAMA

/Fot. okładki: Wymagajmy

/DM/

Zagłosuj!

23 punkty
Fajne Nie lubię

Razem głósów: 3

Fajne: 2

Procent fajnych głosów: 66.666667%

Słabe: 1

Procent słabych głosów: 33.333333%

Dołącz do naszego kanału nadawczego, by nie przegapić kolejnych informacji z naszego regionu!

REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA