Nie będzie spalarni w Goleszowie!!!

W wydanym dzisiaj oświadczeniu Wójt Gminy Goleszów – pani Sylwia Cieślar – poinformowała o odmowie wydania zgody na budowę tzw. spalarni, o której powstaniu mówiło się od końca tamtego roku.

Poniżej publikujemy pełną treść oświadczenia:

Chcę Wam przekazać informację, która zwłaszcza pod koniec ubiegłego roku budziła ogromne zainteresowanie. Chodzi o zakład odzysku odpadów, zwany potocznie spalarnią, który miałby powstać na terenie dawnej cementowni w Goleszowie. W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy pojawiło się na ten temat w przestrzeni publicznej wiele różnego rodzaju wiadomości, opinii i – niestety – głównie plotek. Te ostatnie były rozpowszechniane przez osoby realizujące własne interesy. Niestety, ich ofiarami stało się wielu mieszkańców, którzy nieświadomi tego, że są wprowadzani w błąd, powtarzali wiele niesprawdzonych i nieprawdziwych wieści pojawiających się na ulicach, w sklepach czy w mediach społecznościowych. W dobie internetu, gdy można ukryć swoją prawdziwą tożsamość, odwaga potaniała i wielu ludziom wydaje się, że są zupełnie anonimowi. To może nie jest najistotniejsze, ale skutki ich działań z pewnością nie sprzyjają budowaniu naszej wspólnoty samorządowej.

Podejmuję sprawę zakładu pirolizy, ponieważ prowadzone postępowanie administracyjne w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla realizacji przedmiotowej inwestycji zostało zakończone. Oznacza to, że teraz mogę na ten temat powiedzieć więcej. Wcześniej jako organ zobowiązany do wydania decyzji robiłam wszystko, by zachować obiektywizm. Gromadziłam materiał dowodowy, zbierając opinie, stanowiska, prowadząc konsultacje, a także mierząc się z nieformalnymi naciskami (nawet z poziomu ministerstwa) oraz wspomnianymi plotkami czy zarzutami, że – cytuję – „gmina swoje już wzięła” albo „że w październiku [ubiegłego roku] rusza budowa zakładu, bo Wójt już wydała na to zgodę”.

Dzisiaj stoję przed Państwem z podniesioną głową i informuję, iż 30 czerwca br., wydałam decyzję o odmowie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla realizacji przedmiotowej inwestycji, która stała się prawomocna z dniem 24 lipca br. Zrobiłam to po zgromadzeniu materiału dowodowego, który pozwolił mi wykazać w sposób niebudzący wątpliwości, że racja jest po mojej stronie. Inwestor mógł odwołać się od tej decyzji ale tego nie zrobił. Decyzja jest więc ostateczna.

Wiem, że przedmiotowa decyzja administracyjna jest zgodna z oczekiwaniami większości mieszkańców naszej gminy. Cieszę się z tego niezmiernie – swoją rolę postrzegam bowiem jako misję, której istotą jest służenie mieszkańcom. Nie oznacza to, że mogę zaspokoić wszystkie oczekiwania, każdego mieszkańca. Nie! W trudnych sytuacjach zawsze jednak staram się pomóc, a przede wszystkim nigdy nie unikam rozmów z mieszkańcami, zawsze staram się wszystko wyjaśnić i wytłumaczyć – nawet najbardziej skomplikowane sprawy. W kwestii zakładu pirolizy również spotykałam się z zainteresowanymi mieszkańcami. Rozmawialiśmy późnymi popołudniami, po zamknięciu urzędu oraz w weekendy – w porach najbardziej odpowiednich dla ludzi aktywnych zawodowo. Tym bardziej przykre było dla mnie to, że wykorzystano moją tygodniową nieobecność (w trakcie urlopu, gdy nie było mnie na miejscu) i zorganizowano zgromadzenie pod szkołą podstawową w Goleszowie, co miało na celu wywołanie medialnego spektaklu i spotęgowanie strachu wśród mieszkańców. Dzisiaj mogę powiedzieć wprost, że wśród organizatorów tego wiecu byli m.in. ci, którym poświęciłam wiele godzin na rozmowy i którzy wiedzieli, na jakim etapie było wówczas postępowanie. Teraz mogę podsumować to znanym przysłowiem – co nas nie zabije, to nas wzmocni.

Na zakończenie chcę podziękować tym wszystkim, którzy z prawdziwą troską włączyli się w tę niełatwą sprawę. Radnym i tym mieszkańcom, którzy służyli dobrą radą, dzielili się swoją wiedzą i podpowiadali, bardzo serdecznie dziękuję. Wdzięczna jestem tym osobom, które w jakikolwiek sposób mnie wspierały. Dziękuję również tym, którzy w warunkach niepełnej wiedzy krytykowali mnie, gdyż dodawało mi to sił i determinacji w działaniu. Z kolei do tzw. hejterów zwracam się z żądaniem, by powstrzymywali się w przyszłości od działań niegodnych, zwłaszcza jeśli nie służy to naszej wspólnocie. Tylko razem jesteśmy silni. I na koniec dziękuję także jednemu z mieszkańców, który wiosną tego roku spotkał się ze mną i przyznał, że nieświadomie został wplątany w dziwną grę związaną z tzw. spalarnią. Dziękuję Panu za odwagę, gdyż ludzką rzeczą jest popełniać błędy, ale miarą wielkości człowieka jest umieć się do nich przyznać.

I na koniec mam apel do Radnych, by swoją aktywną postawą wpłynęli na pogłębianie wiedzy mieszkańców na temat w/w inwestycji, a przede wszystkim dementowali nieprawdziwe informacje. Proszę o zapoznanie się ze szczegółowo opisanymi argumentami przemawiającymi za rozstrzygnięciem o odmowie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, które powinny stanowić ważny element w podejmowaniu przez mieszkańców decyzji na temat udostępniania swoich działek pod tego typu inwestycje na terenie naszej gminy, za którą w równym stopniu odpowiadają władze gminy, w tym radni, ale także sami mieszkańcy.

Źródło:

/Zdjęcie poglądowe

Zagłosuj!

2 punkty
Fajne Nie lubię

Razem głósów: 0

Fajne: 0

Procent fajnych głosów: 0.000000%

Słabe: 0

Procent słabych głosów: 0.000000%

REKLAMA

REKLAMA

Dodaj komentarz