„Big Brother” w Ustroniu? Burmistrz Sztefek przerywa milczenie i ujawnia szokujące kulisy zwolnień w Urzędzie!

„Big Brother” w Ustroniu? Burmistrz Sztefek przerywa milczenie i ujawnia szokujące kulisy zwolnień w Urzędzie!

Mowa o pół milionie złotych kary i politycznej czystce? „To zasłona dymna” – odpowiada Burmistrz Paweł Sztefek. Włodarz Ustronia wydał właśnie ostre oświadczenie, w którym ujawnia, co tak naprawdę wykazał audyt w wydziale informatyki. Zarzuty są kalibru ciężkiego: inwigilacja pracowników i… zaglądanie kamerami do prywatnych ogródków mieszkańców.

W ostatnich dniach Ustroń żył tematem zwolnionych informatyków i rzekomym widmie utraty pół miliona złotych z budżetu miasta. Narracja uderzająca w burmistrza była prosta: nieuzasadnione zwolnienia generują gigantyczne koszty. Dziś Paweł Sztefek mówi: „Sprawdzam” i odkrywa karty, które rzucają zupełnie nowe światło na sprawę.

Oto 4 kluczowe fakty z oświadczenia burmistrza, które zmieniają postrzeganie tej afery.

1. Urząd czy Dom Wielkiego Brata?

Najmocniejszy punkt oświadczenia dotyczy prywatności. Burmistrz ujawnia, że przeprowadzona analiza due diligence wykazała praktyki, które nigdy nie powinny mieć miejsca w instytucji zaufania publicznego. – W urzędzie miała miejsce praktyka podglądania komputerów wybranych pracowników, w tym sekretariatu burmistrza. Bez czyjejkolwiek zgody i wiedzy – czytamy w oświadczeniu.

Co gorsza, sprawa ma dotyczyć nie tylko urzędników. Według Sztefka, miejski monitoring był skonfigurowany tak, że naruszał prywatność mieszkańców, zaglądając im w okna i na prywatne posesje. – Kto z Państwa chciałby żyć ze świadomością, że ktoś nagrywa, co dzieje się w Waszym ogródku? – pyta retorycznie burmistrz, dodając, że po interwencji zewnętrznej firmy natychmiast wprowadzono „maskowanie” stref prywatnych, co wcześniej rzekomo było „niemożliwe”.

2. Związek zawodowy „dzień po”

Dlaczego informatycy są niemal nieusuwalni? Burmistrz wskazuje na zastanawiającą koincydencję czasową. Związek zawodowy w urzędzie został założony 22 kwietnia 2024 roku – dokładnie jeden dzień po wyborach, które zmieniły władzę w Ustroniu. Sztefek stawia sprawę jasno: to wygląda na cyniczną próbę stworzenia tarczy ochronnej przed odpowiedzialnością, a nie na realną walkę o prawa pracownicze.

3. Pół miliona nie przepadło – to zabezpieczenie

To najbardziej skomplikowany, ale kluczowy wątek finansowy. Narracja o „straconym pół miliona” jest – zdaniem burmistrza – manipulacją. Kwota ok. 200 tys. zł (razy dwa stanowiska) została zabezpieczona przez sąd, a nie wypłacona jako odszkodowanie. To standardowa procedura w sprawach, gdzie chronieni związkowcy sądzą się z pracodawcą. Co więcej, pieniądze nie trafiły na konta zwolnionych. Dzięki odwołaniu miasta, środki trafiły do sądowego depozytu do czasu ostatecznego wyroku. – Naszą decyzję o zwolnieniu podejmowaliśmy w oparciu o silne argumenty (…). Jesteśmy przekonani, że werdykt sądu to potwierdzi – deklaruje burmistrz, wspominając o takich nieprawidłowościach jak niedozwolone łączenie stanowisk.

4. Czas na profesjonalistów

Burmistrz przyznaje, że sprawa jest skomplikowana prawnie, dlatego miasto zmieniło kancelarię na duży podmiot specjalizujący się w takich sporach. Sugeruje też, że w grę może wchodzić wniosek o zmianę sądu prowadzącego sprawę, co może sugerować wątpliwości co do bezstronności lokalnych organów.

„Big Brother” w Ustroniu? Burmistrz Sztefek przerywa milczenie i ujawnia szokujące kulisy zwolnień w Urzędzie! REKLAMA

Podsumowanie: O co toczy się gra?

Paweł Sztefek w swoim wystąpieniu odchodzi od języka urzędniczego na rzecz emocjonalnego, osobistego przekazu. Podkreśla, że nie chodzi tu o polityczną zemstę, ale o „higienę” pracy w urzędzie. – Ta sprawa mówi o tym, w jakim mieście chcemy żyć. Czy w takim, gdzie pracownik boi się włączyć komputer, a mieszkaniec wyjść do ogrodu?

Sprawa z pewnością znajdzie finał w sądzie, ale już dziś widać, że nie jest to czarno-biała historia o „złym burmistrzu zwalniającym ludzi”. Jeśli zarzuty o inwigilację się potwierdzą, Ustroń może być świadkiem jednego z głośniejszych procesów o naruszenie prywatności w samorządzie w ostatnich latach.

Do tematu będziemy wracać.

Oświadczenie Burmistrza Ustronia:


Post na stronie Bez Cenzury – Ustroński Ratusz od którego wszystko się zaczęło:


[Napisał: Damian Macura]

Zagłosuj!

26 punktów
Fajne Nie lubię

Razem głósów: 8

„Big Brother” w Ustroniu? Burmistrz Sztefek przerywa milczenie i ujawnia szokujące kulisy zwolnień w Urzędzie! REKLAMA

Fajne: 5

Procent fajnych głosów: 62.500000%

Słabe: 3

Procent słabych głosów: 37.500000%

Dołącz do naszego kanału nadawczego, by nie przegapić kolejnych informacji z naszego regionu!

REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA