Dzisiejsza (25.02) sesja rady w Cieszynie zamieniła się w prawdziwe pole bitwy. Poszło o miejskie spółki i przejrzystość ich działań.
Radna Joanna Buzek zapytała głośno o niezależność Zakładu Budynków Miejskich. W radzie nadzorczej zasiada wiceburmistrz miasta oraz podlegli mu urzędnicy. Reakcja władz była błyskawiczna i bardzo ostra.
Burmistrzyni: „Kompletny absurd” i zapowiedź kroków prawnych
Burmistrz Gabriela Staszkiewicz potraktowała pytania radnej jako bezpośredni atak. Uznała je za kompletny absurd. Na sali zapowiedziała wyciągnięcie konsekwencji prawnych wobec Joanny Buzek.
Mocno podkreśliła swoje prawo do obsadzania stanowisk zaufanymi osobami.
Wiceburmistrz nie gryzł się w język
Najmocniejsze słowa padły jednak ze strony wiceburmistrza Przemysława Majora. Zastępca burmistrzyni bardzo ostro podsumował zachowanie radnej.
Kategorycznie odrzucił zarzuty o brak nadzoru w spółce. Oskarżył Joannę Buzek o rozsiewanie krzywdzących plotek. Według niego sugestie o układach w spółce zajmującej się przydzielaniem miejskich lokali uderzają w ciężko pracujących ludzi.
Wiceburmistrz odesłał radną do czytania ze zrozumieniem dokumentów i opinii prawnych. Dopiero po tej wypowiedzi lekko spuścił z tonu. Podkreślił swoje kwalifikacje, poprosił o partnerskie traktowanie i zaznaczył, że nie zamierza być na sesjach chłopcem do bicia.
Co mówią dokumenty?
Sprawę nadzoru nad ZBM przeanalizowała komisja rewizyjna. Styczniowy protokół potwierdza stanowisko władz miasta. Przepisy pozwalają wiceburmistrzowi i urzędnikom zasiadać w takich radach.
W lutym ta sama komisja odrzuciła inną oficjalną skargę dotyczącą rzekomych nieprawidłowości w ZBM. Uznano ją za bezzasadną.
Opozycja: „Legalność to nie wszystko”
Opozycja nie zamierza odpuszczać tematu.
Radna Joanna Wowrzeczka i Radny Władysław Macura stanęli w obronie Joanny Buzek. Radny klubu PiS wytknął władzom wywoływanie złej krwi. Stwierdził, że legalność to jedno, ale takie obsadzanie stanowisk budzi naturalny opór mieszkańców.
Radny Jakub Skałka przypomniał, po co istnieje rada miasta. Zaznaczył, że obowiązkiem radnych jest zadawanie trudnych pytań. Jego zdaniem nerwowa reakcja władz jest nie na miejscu.
Konflikt, który szybko nie zgaśnie
Temat kontroli nad majątkiem miasta wyraźnie budzi emocje. Spór o ZBM pokazuje, że napięcie w cieszyńskim ratuszu rośnie.
Wszystko wskazuje na to, że ten konflikt szybko się nie zakończy.
Dołącz do naszego kanału nadawczego, by nie przegapić kolejnych informacji z naszego regionu!




