Alejki się sypią, barierka rusza. Pani burmistrz nie widzi problemu

Alejki się sypią, barierka rusza. Pani burmistrz nie widzi problemu

Burmistrz: „Park św. Trójcy nie wymaga naprawy”. Tymczasem alejki się wypłukują, a barierka się rusza

Wracamy do sprawy zrewitalizowanego parku przy kościele św. Trójcy w Cieszynie. Problemy z wypłukiwaną nawierzchnią nie zniknęły, a radna Joanna Buzek skierowała do władz miasta kolejną, znacznie bardziej szczegółową interpelację. Do sprawy dochodzą wcześniejsze wypowiedzi burmistrz Gabrieli Staszkiewicz i Miejskiego Zarządu Dróg. Pojawił się także kolejny problem – źle zakotwiczona barierka przy schodach, która rusza się i może stanowić zagrożenie dla osób szukających na niej podparcia.

Park przy kościele św. Trójcy został po rewaloryzacji udostępniony mieszkańcom jesienią 2024 roku. Jednym z najważniejszych elementów inwestycji była przebudowa alejek i wykonanie przepuszczalnej nawierzchni mineralnej. Powstała również niecka retencyjna, wykonano nowe nasadzenia i zamontowano elementy małej architektury.

Problemy pojawiły się jednak bardzo szybko.

Alejki naprawiano. Problem wrócił

Po intensywnych opadach nawierzchnia zaczęła się wypłukiwać. Wykonawca przeprowadził naprawy, a następnie wykonano dodatkowe odwodnienia liniowe.

Nie rozwiązało to jednak problemu na stałe.

Po kolejnych opadach uszkodzenia pojawiły się ponownie. Na części alejek widoczne są bruzdy, luźny materiał i miejsca, w których woda wyraźnie wymywa kolejne fragmenty nawierzchni. Materiał z alejek spływa niżej, a degradacja nawierzchni postępuje.

To szczególnie istotne, ponieważ park nie jest wyłącznie miejscem rekreacji. Stanowi także piesze połączenie pomiędzy centrum miasta, Rynkiem, dworcem kolejowym i autobusowym oraz pobliskimi placówkami.

Burmistrz: „Park św. Trójcy nie wymaga naprawy”

W kontekście obecnego stanu alejek warto przypomnieć wcześniejszą wypowiedź burmistrz Cieszyna Gabrieli Staszkiewicz.

Pod jednym z komentarzy mieszkańca, który wskazywał między innymi na problemy w parku za kościołem św. Trójcy, burmistrz odpowiedziała:

„Ani Lasek miejski ani Park św. Trójcy nie wymagają naprawy. Co do parku na Banotówce to zgadzam się, że należy lepiej utrzymywać teren.”

Dzisiaj ta wypowiedź nabiera dodatkowego znaczenia. Stan nawierzchni ponownie stał się bowiem przedmiotem interpelacji radnej, a na alejkach widoczne są kolejne ślady wypłukiwania.

Powstaje więc pytanie, czy obecny stan parku nadal można traktować wyłącznie jako efekt normalnego użytkowania i intensywnych opadów, czy jednak problem jest bardziej fundamentalny i dotyczy zastosowanej technologii, projektu albo sposobu wykonania inwestycji.

MZD o wyposażeniu parku: uszkodzone elementy są naprawiane lub wymieniane

Osobny wątek dotyczy elementów małej architektury.

Miejski Zarząd Dróg w Cieszynie, odpowiadając na pytanie dotyczące zdemontowanego kosza, poinformował, że został on zniszczony i dlatego konieczny był jego demontaż.

„Informujemy, że kosz został niestety zniszczony, dlatego konieczne było jego zdemontowanie.”

MZD dodał również, że jego pracownicy systematycznie dokonują przeglądów i napraw elementów małej architektury w mieście, a uszkodzone kosze, ławki i inne elementy wyposażenia są sukcesywnie naprawiane albo wymieniane.

Sama odpowiedź MZD dotyczyła konkretnego kosza, ale pokazuje również, że stan wyposażenia terenów miejskich jest regularnie kontrolowany. Tym bardziej zasadne wydaje się pytanie o pozostałe elementy infrastruktury parku, zwłaszcza te, które mają bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo mieszkańców.

Alejki się sypią, barierka rusza. Pani burmistrz nie widzi problemu REKLAMA

Rusza się barierka przy schodach

Problemem nie jest bowiem wyłącznie nawierzchnia.

Przy schodach w parku znajduje się barierka, która – jak wynika z naszych oględzin – nie została prawidłowo zakotwiczona i rusza się pod naciskiem.

W przypadku zwykłego elementu dekoracyjnego można byłoby uznać to za drobną usterkę. Barierka przy schodach pełni jednak zupełnie inną funkcję.

Może służyć jako podpora dla osób starszych, osób mających problemy z poruszaniem się, osób z niepełnosprawnościami czy mieszkańców, którzy po prostu potrzebują dodatkowej stabilizacji podczas pokonywania schodów.

Jeżeli osoba spodziewająca się stabilnego podparcia oprze ciężar ciała na ruszającej się barierce, sytuacja może zakończyć się utratą równowagi i upadkiem.

Dlatego ten element powinien zostać sprawdzony niezależnie od trwającej dyskusji dotyczącej nawierzchni alejek.

Radna po raz kolejny pyta o park

Sprawa nie pojawiła się po raz pierwszy.

Radna Joanna Buzek już wcześniej interweniowała w sprawie stanu technicznego i odpowiedzialności za zniszczenia w zrewitalizowanym parku. Z odpowiedzi miasta wynikało, że uszkodzenia nawierzchni nie zostały uznane za objęte gwarancją, ponieważ jako ich przyczynę wskazywano warunki atmosferyczne, a nie wady wykonawcze, projektowe czy materiałowe.

Jednocześnie pojawiła się informacja o możliwości zmiany technologii nawierzchni głównego ciągu komunikacyjnego.

I właśnie w tym miejscu pojawia się jedna z najważniejszych wątpliwości.

Jeżeli zastosowana technologia była prawidłowa i dobrze dobrana do warunków panujących w parku, dlaczego rozważana jest jej zmiana?

A jeżeli technologia wymaga zmiany, to czy rzeczywiście można uznać, że odpowiedzialne są wyłącznie gwałtowne opady?

Radna chce niezależnej ekspertyzy

Najnowsza interpelacja zawiera kilkanaście szczegółowych pytań.

Jedno z najważniejszych dotyczy wykonania niezależnej ekspertyzy technicznej, która miałaby wskazać rzeczywistą przyczynę powtarzającego się wypłukiwania nawierzchni.

Radna pyta również, na podstawie jakich dokumentów, opinii lub ekspertyz uznano wcześniej, że uszkodzenia spowodowały wyłącznie warunki atmosferyczne.

Alejki się sypią, barierka rusza. Pani burmistrz nie widzi problemu REKLAMA

Chce też wiedzieć, czy przed zaprojektowaniem parku przeprowadzono analizę spływu wód opadowych z uwzględnieniem ukształtowania terenu oraz czy projekt od początku uwzględniał odpowiednie zabezpieczenia przed wymywaniem nawierzchni.

Dodatkowe odwodnienie miało pomóc. Ile kosztowało?

Kolejna grupa pytań dotyczy odwodnienia wykonanego już po pierwszych problemach.

Radna chce wiedzieć, ile kosztowały dodatkowe prace, kto za nie zapłacił oraz czy po kolejnych ulewach przeprowadzono ocenę skuteczności zastosowanego rozwiązania.

To ważne, ponieważ mimo wykonania dodatkowego odwodnienia problem z wypłukiwaniem alejek powrócił.

Czy konserwator rzeczywiście narzucił technologię?

Ciekawy wątek dotyczy również Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków.

We wcześniejszej odpowiedzi miasta pojawiła się informacja, że zastosowana technologia nawierzchni została zatwierdzona i w pewnym sensie narzucona przez konserwatora zabytków.

Radna chce teraz dokładnie ustalić, czy konserwator rzeczywiście nakazał wykorzystanie konkretnej technologii, czy jedynie zaakceptował rozwiązanie przedstawione wcześniej przez projektanta.

Różnica jest istotna z punktu widzenia ewentualnej odpowiedzialności za przyjęte rozwiązania.

Co z gwarancją?

Kolejny ważny temat to gwarancja i odpowiedzialność projektanta oraz wykonawcy.

Według informacji przywołanych w interpelacji gwarancja dotycząca dokumentacji projektowej obowiązuje do 5 października 2026 roku, a gwarancja na roboty budowlane do 21 października 2029 roku.

Radna pyta więc, czy jeszcze przed upływem terminu gwarancji na dokumentację miasto zamierza formalnie zgłosić projektantowi powtarzający się problem z nawierzchnią i zweryfikować możliwość dokonania zmian w ramach odpowiedzialności gwarancyjnej.

Kto zapłaci za kolejne prace?

To być może najważniejsze pytanie w całej sprawie.

Jeżeli miasto zdecyduje się na zmianę technologii nawierzchni, trzeba będzie odpowiedzieć nie tylko na pytanie, co zostanie wykonane, ale przede wszystkim – z jakiego powodu i na czyj koszt.

Jeżeli obecne rozwiązanie nie sprawdza się w rzeczywistych warunkach występujących w parku, konieczne będzie ustalenie, czy za problem odpowiada projekt, wykonanie, sposób odwodnienia, zastosowany materiał czy połączenie kilku czynników.

Dopiero wtedy będzie można rzetelnie odpowiedzieć na pytanie, kto powinien ponieść koszty trwałego usunięcia problemu.

Najpierw ustalić przyczynę, później wydawać kolejne pieniądze?

Radna proponuje, aby przed poniesieniem kolejnych wydatków z budżetu miasta wykonano niezależną ekspertyzę techniczną.

Miałaby ona nie tylko określić przyczynę niszczenia alejek, ale również wskazać, czy istnieją podstawy do dochodzenia roszczeń od projektanta, wykonawcy lub innych podmiotów uczestniczących w realizacji inwestycji.

To podejście wydaje się szczególnie istotne w sytuacji, gdy wykonano już naprawy i dodatkowe odwodnienie, a problem mimo to powrócił.

Park jest stosunkowo nowy. Problem też nie jest nowy

W całej historii najbardziej zastanawiające jest to, że nie mówimy o parku wyremontowanym kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu.

Rewaloryzację zakończono stosunkowo niedawno, a pierwsze problemy pojawiły się bardzo szybko. Następnie były naprawy, dodatkowe odwodnienie i kolejne uszkodzenia.

Do tego dochodzi obecnie kwestia ruszającej się barierki przy schodach.

Wcześniej burmistrz publicznie wskazywała, że Park św. Trójcy nie wymaga naprawy. Miejski Zarząd Dróg podkreśla natomiast, że uszkodzone elementy miejskiej infrastruktury są systematycznie naprawiane lub wymieniane.

Dzisiaj warto więc zadać proste pytanie:

Czy obecny stan alejek oraz niestabilna barierka nadal nie wymagają naprawy?

I drugie, jeszcze ważniejsze:

kto powinien zapłacić za trwałe rozwiązanie problemów w parku – mieszkańcy z miejskiego budżetu czy podmioty odpowiedzialne za projekt i wykonanie inwestycji?

Do sprawy wrócimy po otrzymaniu odpowiedzi miasta na najnowszą interpelację.

Zagłosuj!

26 punktów
Fajne Nie lubię

Razem głósów: 1

Fajne: 0

Procent fajnych głosów: 0.000000%

Słabe: 1

Procent słabych głosów: 100.000000%

Dołącz do naszego kanału nadawczego, by nie przegapić kolejnych informacji z naszego regionu!

REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
Zapiekanki Cieszyńskie REKLAMA

Dodaj komentarz

REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA